Premier Mateusz Morawiecki spotkał się dziś z byłą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf. Marek Suski, komentując to spotkanie, przyznał, że osoby związane ze środowiskiem prawniczym powinny przede wszystkim opierać się na faktach i dowodach. Dodał też, że - jak zna premiera - była to kulturalna rozmowa. 

Prawnicy powinni się opierać na faktach i dowodach. Tymczasem to środowisko generuje już kolejne insynuacje. Nie wiem czy spotkanie było zaaranżowane dużo wcześniej. Chcemy rozmawiać, zarówno z naszymi prawnikami, jak i elitami w Brukseli. Jak znam premiera, była to kulturalna rozmowa. Zapewne tłumaczył co robią sędziowie, którzy sprzeciwiają się demokratycznie wybranej władzy

- mówił Suski. 

Jako przykład podał doskonale znanego sędziego-celebrytę. 

Obserwowaliśmy niektóre wyroki i uzasadnienia sędziego Tuleyi. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że podyktowane były preferencjami politycznymi. Wśród niektórych osób, które uważają się za nadzwyczajną kastę, panuje przekonanie, że prawo pozwala im decydować czy są czy nie są sędziami, czy przysługują im emerytury. Rozmawiać trzeba…

Co z faktem, że Małgorzata Gersdorf wciąż uważa się za prezesa sądu?

Są miejsca, gdzie ludzie uważają się za Napoleona, więc dlaczego nie za prezesa Sądu Najwyższego? Każdego może taka przypadłość dopaść…

- skomentował Marek Suski. 

Jak dodał, stan spoczynku nie jest karą dla sędziów. 

Odejście w stan spoczynku nie jest karą. Z punktu widzenia moralnego, to traktowanie niezwykle delikatne. Aby Polska mogła być państwem uczciwym, potrzebujemy uczciwych sędziów. Ci powinni mieć czyste karty historii

Marek Suski odniósł się także do planowanego przesłuchania Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold. 

Nie sądziłem, że nie będę do końca w tej komisji. Zastanawiałem się w jaki sposób przesłuchiwać byłego premiera. Po wszystkich przesłuchaniach okazało się, że pan Tusk wiedział o wielkim oszustwie, mało tego… był parasol ochronny z jego strony – powiedział i dodał: – Podejrzewam, że będzie próba obśmiania komisji. Nie mają argumentów, stąd takie zachowanie. Oczywiście usłużni członkowie komisji z Platformy i Nowoczesnej będą pomagać na wszelkie możliwe sposoby przesłuchiwanemu Donaldowi Tuskowi – kontynuował, wciąż odnosząc się do zaplanowanego na 5 listopada przesłuchania byłego premiera.

Na koniec rozmowy Suski skomentował także wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. Jak podobały mu się zapewnienia o "Fort Trump"?

 To ciekawe i obiecujące stwierdzenie. PR-owsko udane, życzliwe wobec obecnego prezydenta USA. Ten z kolei wyjątkowo serdecznie odnosi się do nas, Polski, jako swojego partnera. Albo Polska będzie silna, poprzez silnych sojuszników, albo Polski nie będzie wcale. Jesteśmy zbyt słabi, aby obronić się przed Rosją. Tylko obecność wojsk amerykańskich pozwoli nam przetrwać. Bezpieczeństwo to wartość, która warta jest każdych pieniędzy

- zakończył Suski.