Podczas konferencji sztabu Prawa i Sprawiedliwości ws. dotacji unijnych Poręba oraz minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński zostali zapytani, czy w rządzie trwają prace nad nową polityką migracyjną i kiedy poznamy jej założenia pod kątem niedoborów na rynku pracy.

Nie ma żadnego masowego ściągania tutaj obcokrajowców z Azji czy z Afryki. Bardzo nam zależy jako rządowi na tym, żeby wielu utalentowanych Polaków, którzy wyjechali w ostatnich latach, a jest ich prawie 2,5 mln, ale również osób z tzw. starej emigracji, przekonać do powrotu do naszego kraju. Bo jak państwo wiecie, mamy pędzącą gospodarkę, mamy olbrzymi popyt w tej chwili na dobre ręce (do) pracy w naszym kraju, chcemy ich ściągać – podkreślił minister Kwieciński.

Minister podkreślił, że "mamy też bardzo wielu Polaków żyjących poza granicami, mam tu na myśli: Ukrainę, również Białoruś, ale również i Kazachstan, z korzeniami polskimi". 

Część są to Polacy, którzy zostali zmuszeni do wyjazdu jeszcze przed II wojną światową i też ci Polacy chcieliby do nas wrócić, i też o nich myślimy, o tym, żeby ich tutaj do nas ściągnąć i o tym oczywiście jako rząd rozmawiamy – dodał.

Tomasz Poręba dodał, że "nie ma i nie będzie żadnego programu, żadnej polityki polskiego rządu zmierzającego do ściągania tutaj imigrantów na masową skalę".

Chcemy koncentrować się na Polakach, chcemy ściągać Polaków do Polski, zarówno tych, którzy wyjechali za rządów Platformy Obywatelskiej, jak i tych, którzy mieszkają na wschodzie Europy - to jest nasz główny cel – podkreślił.

Wszyscy, którzy będą myśleć i mówić inaczej, po prostu mijają się z prawdą – mówił Poręba.

W tym kontekście przypomniał odwołanego w minionym tygodniu wiceministra inwestycji i rozwoju Pawła Chorążego, który miał wypowiadać się na temat imigrantów mówiąc, że ściąganie pracowników z Azji czy Ukrainy jest tańsze od repatriacji.

Tomasz Poręba podkreślił, że dla rządu PiS najważniejsze jest bezpieczeństwo Polaków.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Imigranci masowo przyjadą do Polski? - FAKE NEWS! Jest dementi polityków PiS