Na specjalnych fiszkach pracownicy Gestapo odnotowywali każdy sygnał świadczący o kontaktach obywateli III Rzeszy z Polską. Są tu zarówno informacje o przynależności do Związku Polaków w Niemczech, uczestnictwie w pielgrzymkach do Częstochowy, a nawet skorzystaniu przez dzieci z zaproszenia do udziału w wypoczynku wakacyjnych w Polsce, jakie organizowała żona prezydenta Polski.

– powiedziała Starczewska-Wojnar.

Jak wynika z opracowań historyków z Instytutu Śląskiego w Opolu, źródłem informacji gestapowców często byli nauczyciele, członkowie niemieckich organizacji społecznych, w tym młodzieżowych, którzy dobrowolnie donosili na swoich sąsiadów podejrzewanych o kontakty z Polską lub Polakami. Żeby znaleźć się w kręgu zainteresowania Gestapo wystarczyło wzięcie kredytu w polskim banku.

Dane z kartoteki opolskiego Gestapo posłużyły do przygotowania list, na podstawie których w drugim tygodniu września 1939 roku, aresztowano wielu Polaków mieszkających w rejencji opolskiej. W ramach tzw. Septemberaktion aresztowano ponad trzystu działaczy polonijnych. Większość z nich została przewieziona do niemieckich obozów koncentracyjnych.

Ślady tych wydarzeń można obejrzeć na dostępnych w AP Opole mikrofilmach z ksiąg więziennych.