Przedstawiciel greckich sił zbrojnych zdementował pojawiające się wcześniej doniesienia mediów, według których podczas incydentu doszło do wymiany ognia. Jak dodał, na razie nie jest jasne, w jaki sposób tureckim wojskowym udało się przekroczyć granicę ani w jakiej randze służą.

Z kolei cytowany przez agencję AFP i proszący o anonimowość przedstawiciel greckiego ministerstwa obrony przekazał, że Turcy "najprawdopodobniej jeszcze dziś", tj. w niedzielę, zostaną przekazani Ankarze.

Według tej osoby do aresztowania wojskowych doszło w pobliżu greckiej miejscowości Feres, oddalonej o ok. 4 km od granicy z Turcją.

W marcu w Turcji aresztowano dwóch greckich wojskowych za przekroczenie granicy w niedozwolonym miejscu. Grecy twierdzili, że granicę przekroczyli przypadkowo z powodu gęstej mgły. Po pięciu miesiącach w areszcie, w sierpniu, pozwolono im wrócić do kraju i w wytoczonym im procesie odpowiadać z wolnej stopy.

Tamten incydent przyczynił się do dalszego ochłodzenia i tak napiętych relacji między Atenami i Ankarą. Wcześniej strona grecka odmówiła wydalenia do Turcji ośmiu tureckich wojskowych, którzy zbiegli z kraju po udaremnionym puczu w lipcu 2016 r. przeciwko prezydentowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi.