CZYTAJ RÓWNIEŻ: Niemcy w poważnym kryzysie! Seehofer podaje się do dymisji, przyszłość rządu Merkel na włosku

Według ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera Niemcy są dziś "podzielonym krajem, a powodem tego podziału nie jest sama polityka wobec uchodźców" – informuje dw.com, relacjonując wywiad bawarskiego polityka dla „Rheinische Post”.

Ale kwestia migracji jest matką wszystkich problemów politycznych w tym kraju – powiedział minister.

Zdaniem szefa bawarskiej CSU wiele osób przypisuje troski społeczne kwestii migracji i jeżeli nie dojdzie do zmiany kursu, rząd będzie nadal tracił zaufanie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nazbierało się i pękło! W zamieszkach antyimgranckich brali udział Niemcy z kilku regionów - WIDEO

Jego zdaniem planowana ustawa imigracyjna mająca regulować napływ fachowców oraz oferować im pracę i szanse na życie w Niemczech jest błędna.

Kto ubiega się o azyl i otrzymuje prawo pobytu, ma prawo do pracy. Kto z kolei ubiega się o azyl i go nie otrzyma, musi opuścić kraj. Tej zasady nie chcemy zmieniać. (...) Jeśli Niemcy zaczną przyznawać prawo pobytu tym, którzy podejmą pracę, możemy sobie wtedy darować wszystkie te procedury azylowe – podsumował Seehofer.

Pogląd ministra spraw wewnętrznych wsparł inny niemiecki polityk, w telewizyjnym wywiadzie dla stacji n-tv.

Fakt, że tematyka uchodźców na trwałe zmieniła sytuację polityczną i krajobraz polityczny, jest bezsporny. (...) Odcisnęło to wyraźne piętno na scenie politycznej, widać to po wynikach sondaży. (...) Chodzi tu po prostu o stwierdzenie, które odpowiada rzeczywistości i doświadczeniom obywateli na co dzień – powiedział szef grupy krajowej CSU w Bundestagu - Alexander Dobrindt