W radiu Cadena SER Sanchez, który od początku swojego urzędowania prowadzi dialog z będącym zwolennikiem katalońskiej niepodległości szefem władz regionu Quimem Torrą, ocenił, że dyskusje te powinny doprowadzić do "głosowania w celu zwiększenia autonomii Katalonii".

- Referendum w sprawie autonomii, nie samostanowienia - zaznaczył. Nie podał jednak konkretnej daty, w której mogłoby dojść do tego głosowania.

Od kilku dni w hiszpańskich mediach pojawiają się informacje, że kataloński rząd Torry, tzw. Generalitat, planuje rozpisanie kolejnego referendum niepodległościowego w regionie. W odpowiedzi na te doniesienia Sanchez w piątek zagroził rządowi Katalonii ponownym zawieszeniem autonomii regionu.

Barceloński dziennik "La Vanguardia" informował, że 4 września Torra ma postawić rządowi Sancheza ultimatum, wzywając go do wydania zgody na organizację kolejnego referendum w Katalonii. Jeśli władze w Madrycie nie zaakceptowałyby tej propozycji, regionalny rząd miałby ogłosić niepodległość Republiki Katalonii.

Do szczególnie ostrego kryzysu politycznego w tym regionie autonomicznym doszło na jesieni 2017 roku, gdy kataloński rząd Carlesa Puigdemonta zorganizował 1 października nieuznawane przez Madryt referendum niepodległościowe. W efekcie centralny rząd, którym kierował wówczas Mariano Rajoy z Partii Ludowej (PP), zawiesił autonomię Katalonii. Kontrolę nad regionem Madryt sprawował do początków czerwca br.