Przedstawione przez GUS dane to bardzo dobre wyniki i świadczą o tym, że pieniądze na inwestycje ruszyły również w samorządach. Przypomnę, że samorządy, zdominowane dotychczas przez PO i PSL, w dużej mierze na złość rządowi nie chciały wydawać pieniędzy. Jednak zbliżają się wybory i trzeba było ruszyć z inwestycjami"

- powiedział Szewczak.

Zgodnie z opublikowanymi w środę przez GUS danymi, nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw po I półroczu 2018 r. wzrosły - w cenach stałych - o 10,3 proc. rok do roku. W I kwartale br. wzrost wyniósł 6,6 proc. - podał GUS. Wyższe niż przed rokiem były zarówno nakłady na budynki i budowle - wzrost o 15,2 proc., jak i na maszyny, urządzenia techniczne i narzędzia - wzrost o 10,6 proc.

To dobre dane i potwierdzają stabilną sytuację finansową budżetu. Uważam, ze wzrost gospodarczy założony w budżecie na 2019 r. w wysokości 3,8 proc. PKB jest niezwykle ostrożny. Moim zdaniem przekroczy on 4 proc."

- dodaje Szewczak.

Zdaniem Szewczaka na wzrost poziomu inwestycji miały również wpływ kontrakty realizowane w związku z budową tras szybkiego ruchu, autostrad i remontami szlaków kolejowych.

Już kilka miesięcy temu mówiłem, że ten rok, a zwłaszcza jego druga połowa, będzie miała widoczny ruch w sektorze inwestycji infrastrukturalnych, ale i publicznych, i prywatnych. Również zwiększony import może oznaczać, że przedsiębiorcy sięgnęli po maszyny i urządzenia, które są potrzebne do produkcji i do kolejnych inwestycji"

- powiedział Szewczak.

Zwrócił on uwagę, ze chociaż wzrosty inwestycji są duże, to jednocześnie doszło do znacznych podwyżek cen materiałów budowalnych, gdyż popyt na nie ciągle rośnie. "Mamy niełatwą sytuację również jeżeli chodzi o pracowników na rynku budowlanym - dodał.

Zdaniem Szewczaka druga połowa roku pokaże, że przyspieszenie nakładów inwestycyjnych może okazać się trwałą tendencją.

Jego zdaniem do przyspieszenia wzrostu nakładów inwestycyjnych może przyczynić się też poprawa współpracy pomiędzy rządem i władzami samorządowymi po październikowych wyborach.