Dziś Ministerstwo Rolnictwa zaproponowało wprowadzenie większych dopłat do paliwa rolniczego oraz utworzenie holdingu spożywczego, co umocniłoby pozycję rolnika na rynku żywności. Zapewniło też, że zadba o zastąpienie zagranicznych komponentów w paszach polskimi, a także wesprze rolnictwo na terenach górskich.

Zaprezentowany program przewiduje również przeznaczenie zdrowej trzody chlewnej z obszarów ASF na zwiększenie rezerw strategicznych oraz ułatwienie i zwiększenie sprzedaży detalicznej i bezpośredniej w rolnictwie.

Ponadto MRiRW zapowiedziało, że poprzez retencję i usprawnienie systemów melioracyjnych będzie efektywnie walczyć z suszą.

CZYTAJ WIĘCEJ: Taki jest rządowy plan wsparcia rolników! OBEJRZYJ spot #PlanDlaWsi

Program został skrytykowany przez PSL, który przez wiele lat był odpowiedzialny za politykę rolną, ale dla polskiej wsi – mówiąc delikatnie – zrobił niewiele.

O ocenę poczynań PSL poprosiliśmy prof. Kazimierza Kika, politologa z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Najlepszym podsumowaniem wieloletnich rządów w samorządach lokalnych przez dominujący w nich PSL, świadczy stan polskiego rolnictwa i polskiej wsi. Negatywne jest to, że w porównaniu np. z 1989 rokiem odcięto mechanizmy gospodarcze wsi w ten sposób, że Polskę otwarto na import, również rolniczy, a wsi nie wyposażono w zdolności zbudowania konkurencyjnej gospodarki rolnej. Na plus dla PSL idzie to, że polska wieś dostawała fundusze strukturalne z UE. To jest jednak bardzo dziwne, że te pieniądze zostały przejedzone i poszły na konsumpcję. Nie stanowiły one zaczątku zdolności do produkowania dla polskiej wsi. Polska wieś zaczęła się więc wysiedlać, nastąpił spadek demograficzny – niektórzy wyjechali szukać szansy w mieście bądź zagranicą – wskazywał politolog.

Nasz rozmówca zauważył, że "w efekcie mamy ogromny potencjał na polskiej wsi i bardzo niski procent udziału rolnictwa w gospodarce".

W dużej części jesteśmy importerem żywności zagranicę. PSL za mocno wkomponowało się m.in. w proces neoliberalizmu, mówiący, że rynek, a nie państwo – mówił.

Mówiąc w skrócie – w ostatnich 30 latach państwo opuściło wieś. Państwo tzn. np. dotacje czy kredyty państwowe na dobrych warunkach. Za stan polskiej wsi nie możemy obwiniać samego PSL, ale przez ostatnich 30 lat PSL było u władzy praktycznie zawsze i to ono odpowiadało w poszczególnych rządach za politykę rolną. Po efektach ich poznacie, a efekty są fatalne, a winowajca – rzecz jasna – nie jest jeden, ale wskazaniem na jednego. PSL okazało się być związkiem zawodowym rolników, a nie partią polityczną, która powinna formułować program dla wsi. Tej koncepcyjności dla wsi u PSL zabrakło – zakończył.