Przykład: afera na Wojskowej Akademii Technicznej, w którą zamieszani byli oficerowie WSI. Na szczęście niektóre z tych skandalicznych transakcji jeszcze można rozliczyć. Agenci biura powinni więc się na tym skupić i przebadać to, jak wojskowe mienie przechodziło w prywatne ręce za rządów PO-PSL i jaką rolę odegrali w tym wpływowi emerytowani generałowie oraz znani politycy. I choć skala tego procederu ustępuje skali afery reprywatyzacyjnej, to sprawa ta również jest bardzo istotna, bo kosztowała skarb państwa poważne sumy.