Jak zapowiedziało biuro prasowe polskiego MSZ, w trakcie dwudniowej wizyty przewidziane są m.in. spotkania z prezydentem Gruzji Giorgim Margwelaszwilim, premierem Mamuką Bachtadze, przewodniczącym Parlamentu Iraklim Kobachidze i ministrem spraw zagranicznych Dawitem Zalkalianim. Ministrowie mają też wspólnie złożyć wieńce przy Pomniku Bohaterów Poległych za Jedność Gruzji oraz odwiedzić administracyjną linię rozdziału z separatystycznym Regionem Cchinwali/Osetią Południową. Czaputowicz złoży ponadto wieniec pod pomnikiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi.

Jak zaznaczyło MSZ, wspólny wyjazd przedstawicieli czterech rządów do stolicy Gruzji "nawiązuje do wizyty poparcia zorganizowanej 12 sierpnia 2008 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z udziałem prezydentów Estonii, Litwy i Ukrainy oraz premiera Łotwy". "Ta odważna decyzja została przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego podjęta w czasie, gdy do stolicy Gruzji zbliżały się rosyjskie czołgi i przyczyniła się do wstrzymania agresji" - podkreślono w komunikacie resortu.

"Niestety, 10 lat później, słowa, które prezydent Kaczyński wypowiedział 12 sierpnia 2008 roku w Tbilisi pozostają nadal aktualne: +Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!+" - dodało MSZ, wskazując, iż "Abchazja i Rejon Cchinwali/Osetii Południowej, które w świetle prawa międzynarodowego stanowią integralną część Państwa Gruzińskiego, nadal znajdują się de facto pod rosyjską okupacją". Resort przypomniał również, że od 2014 r. Rosja "okupuje część ukraińskiego Donbasu i bezprawnie zaanektowała Krym i miasto Sewastopol".

"Fakty te uwypuklają kluczową wagę solidarności, opartej na przestrzeganiu prawa międzynarodowego, dla zachowania bezpieczeństwa i ładu w Europie i na świecie. Wspólna wizyta ministra Jacka Czaputowicza, wicepremiera Ukrainy Pawło Rozenko i ministrów spraw zagranicznych Litwy Linasa Linkevicziusa i Łotwy Edgarsa Rinkevicsa potwierdza przywiązanie Polski i naszych partnerów do tych priorytetów"

- zaznaczyło MSZ.