Dyskusję na Twitterze rozpoczęła dziennikarka "Newsweeka" Renata Grochal (dawniej "Gazeta Wyborcza"). Temat oczywiście nie mógł być inny, niż reforma wymiaru sprawiedliwości, jaką przeprowadza polski rząd.

Nie trzeba było długo czekać, by na tweeta odpowiedział jej szef Tomasz Lis.

Ale to nic! Po chwili w dyskusji pojawia się nie kto inny, jak... Katarzyna Lubnauer. Przewodnicząca Nowoczesnej snuje ambitne plany o tworzeniu alternatyw, zdolnych do wygrywania. Nowoczesna, alternatywa, zwycięstwo.

Później pojawia się odrobina kultury...

... na co przewodnicząca Lubnauer odpowiada płomiennie: nie rezygnujemy ze swoich ideałów i wartości! Powołuje się oczywiście na rozdział Kościoła i państwa.

Wraca pani redaktor Grochal. I mówi wprost: wyborcy oczekują porywających idei, a w tych w Nowoczesnej nie widać. Jedną z najbardziej porywających akcji w partii był wspólny wyjazd posła Petru z posłanką Schmidt, ale obu tych postaci już nie ma w Nowoczesnej.

I ponownie Tomasz Lis. Redaktor naczelny "Newsweeka", jak na "niezależnego" i "obiektywnego" dziennikarza przystało, zachęca do "pokonania dyktatury".

Jak to zrobić? Pomysł na swoje wymarzone państwo przedstawia poseł Katarzyna Lubnauer. Oczywiście ani słowa o polskości, dumie, historii, rozwoju gospodarczym. Plan jest następujący: pokonać PiS i zbudować państwo, w którym PiS nie jest oczekiwany.

Przewodnicząca jednej z partii wchodzących w skład "totalnej opozycji" i dziennikarze Newsweeka chyba się na moment zapomnieli. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, jaki jest ich cel. Aż w końcu musiał znaleźć się internauta, który przywołał ich do porządku.

Lubnauer o czymś jeszcze zapomniała. O progu wyborczym...