To miejsce jest symbolem cierpienia ludności cywilnej Warszawy, jednym z symboli nieprawdopodobnego bestialstwa, z jakim Niemcy potraktowali Warszawę, ludność cywilną Warszawy

– powiedział Duda.

Wspominamy to i składamy dzisiaj hołd nie tylko tym, którzy walczyli w powstaniu warszawskim, ale także tym, którzy w tym powstaniu ucierpieli, którzy w trakcie powstania i po nim zginęli zamordowani bestialsko przez Niemców dlatego tylko, że byli Polakami

– dodał prezydent.

Tablica pod którą kwiaty złożył prezydent upamiętnia ofiary masakry dokonanej przez Niemców w ostatniej fazie rzezi Woli - około 9–11 sierpnia 1944 niemieccy żandarmi wyciągnęli z tłumu wysiedlanej ludności Warszawy ok. 100 Polaków – starców, osoby niepełnosprawne, dzieci, kobiety w ciąży. Zamknięto ich w domu przy ul. Bema 54, a budynek został oznaczony flagą Czerwonego Krzyża. Dom został następnie podpalony, a wszyscy znajdujący się tam ludzie zginęli.