- Platforma z Nowoczesną i KOD-em próbują dokonać zamachu na demokrację, obalić demokratycznie wybrany rząd. Jest próba zamachu na demokrację. Jest łamanie prawa. Jest podważanie praworządności – to wszystko czyni opozycja – nie ma wątpliwości Marek Suski.

Szef gabinetu politycznego premiera zwraca uwagę na motywację wielu protestujących.

- Protesty jak widać zmalały, stopniały jak bałwan na wiosnę, kiedy słońce grzeje. One jednak na pewno będą. Tutaj jest pewna grupa ludzi, która nie jest w stanie się pogodzić, że w demokratycznych wyborach wygrało Prawo i Sprawiedliwość, że wprowadzamy zasady sprawiedliwości społecznej oczekiwanej od dawna. Na piedestale są ludzie, którzy walczyli o niepodległość, czy w czasie II wojny światowej. Ci którzy byli zdrajcami, czy współpracowali z reżimem albo katowali ludzi, zostali mocno ograniczeni [...] Powiedziano o nich prawdę, a SB-kom obniżono bardzo wysokie i nieuzasadnione emerytury. Ci ludzie na pewno nie pokochają Prawa i Sprawiedliwości. Oni będą wychodzić i protestować, ponieważ uważają, że rządzili, byli właścicielami PRL-u […] Ustalenia Okrągłego Stołu były haniebne. One dawały bezkarność ludziom, którzy byli zdrajcami w czasach PRL-u. Dzisiaj mówimy prawdę o tamtych czasach, mówimy prawdę o donosicielach, tych którzy służyli tajnie systemowi – tłumaczył Marek Suski.

Jednocześnie szef gabinetu premiera ostrzegał przed pokusą ulegania propagandzie totalnej opozycji.

- Jeżeli Polacy nie będą chcieli być oszukiwani, jeżeli nie będą chcieli, żeby Ci ludzie, którzy załatwiali sobie pod stołem pieniądze, bezkarność i wpływy rządzili w Polsce, to te czasy nie wrócą. Jeżeli dadzą się nabrać na tę propagandę, że to jest „obalanie demokracji” i nie zauważą, że tak naprawdę chodzi o interesy postkomunistów, mafii… No to powrócimy do państwa z dykty – mówił na antenie Telewizji Republika Marek Suski.