Baner zawisł w piątek na ścianie bloku w centrum Opola. Przedstawia fotografię rozkopanych grobów ofiar zbrodni w Katyniu, a pod nią olbrzymie zdjęcie zakrwawionego płodu ludzkiego. Całość jest opatrzona napisem:

„W PRL sądy skazywały za prawdę o Katyniu. 30. razy broniły wolności słowa. Sąd w Opolu skazał za prawdę o aborcji”.

Treść napisu odnosi się do wyroku Sądu Rejonowego w Opolu, który nieprawomocnie wymierzył sześciu działaczom ruchu pro-life grzywny po dwa tysiące złotych za eksponowanie podczas pikiety w centrum miasta zdjęć martwych płodów ludzkich. W uzasadnieniu sąd wskazał, że obwinieni narazili w ten sposób na widok drastycznych scen między innymi przechodzące dzieci. Oskarżyciel posiłkowy podnosił także to, że pikiety odbywały się w sąsiedztwie szpitala ginekologicznego, a widok mógł urazić m.in. pacjentki szpitala, także mające poważne problemy zdrowotne związane z utrzymaniem ciąży.

Aktywiści organizacji Pro Prawo do Życia zapowiedzieli odwołanie się od wyroku. Ich zdaniem kara za pokazywanie zdjęć jest ograniczaniem prawa do wolności wypowiedzi. Dlatego wynajęli powierzchnię na bloku i zawiesili baner. W piątek prezes Sądu Rejonowego w Opolu skierowała do policji wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, czy przez wywieszenie banera aktywiści nie naruszyli przepisów z Kodeksu wykroczeń.

Jak powiedział Karol Brandys z KW Policji w Opolu, po sprawdzeniu zawiadomienia policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie 42-letniego członka wspólnoty mieszkaniowej, który wyraził zgodę na zawieszenie kontrowersyjnego banera. Policja zapowiada także skierowanie podobnego wniosku wobec zleceniodawcy, który obecnie przebywa poza Opolem.

Dziś prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski na swoim profilu społecznościowym poinformował, że baner zostanie zdjęty.

Działacze Pro Prawo do Życia uważają, że baner powinien wisieć na kamienicy przez najbliższe trzy miesiące, to znaczy do końca obowiązywania umowy, jaką zawarli z dysponentem przestrzeni reklamowej.