- Nasz program, nasz plan dla wsi chcemy oprzeć na trzech filarach: ochrona, wsparcie i rozwój

 - powiedział premier na wspólnej konferencji z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim.

Jak tłumaczył, ochrona - w sytuacji, kiedy wystąpią klęski żywiołowe - tak jak w tym roku - klęska suszy.

- Wsparcie w przypadku organizacji rynków. Tak jak również w tym roku dały się we znaki kwestia nadurodzaju, nadpodaży np. owoców miękkich

 - powiedział.

Jak powiedział premier, trzeci komponent - to rozwój w oparciu o zaawansowane technologicznie, technicznie sprzęty, rożnego rodzaju materiały, technologie.

- Tak, żeby polskie rolnictwo rzeczywiście było jednym z najbardziej efektywnych na świecie

 - powiedział.

Premier podkreślił, że rolnictwo jest podstawowym działem gospodarki.

- Nie wyobrażam sobie silnej polskiej gospodarki bez silnego polskiego rolnictwa. Chcemy handlować z całym światem, ale trzeba mieć czym handlować. Trzeba mieć przede wszystkim towary rolne, rolno-spożywcze, owoce pracy naszych rolników, dzięki którym żywność polska, bardzo zdrowa, najsmaczniejsza polska żywność będzie słynna na całym świecie

- mówił szef polskiego rządu. 

Premier zaznaczył, że rząd chce, aby polscy rolnicy coraz śmielej i z sukcesem konkurowali z bogatymi koncernami zachodnimi. Do tego potrzebna jest aktywność polskich instytucji i wsparcie w poszczególnych obszarach.

- Mam tutaj m.in. na myśli działania o charakterze antymonopolowym, antymonopolistycznym, antykartelowym. Czyli zmowy cenowe pomiędzy poszczególnymi odbiorcami, jeżeli takie są oczywiście, będziemy bardzo skrupulatnie sprawdzać. To też jest część planu dla wsi, żeby ten rolnik, który w pocie czoła pracuje nad swoimi płodami rolnymi, miał możliwość sprzedaży ich po przyzwoitej i bardziej ustabilizowanej cenie

 - powiedział premier.

- Chcemy zaproponować kontrakty w poszczególnych okresach roku - odpowiednio wcześnie w procesie wegetacyjnym. Tak, żeby rolnicy mieli względną przewidywalność, jeśli chodzi o ceny odbioru, skupu ich produktów rolnych. To jest niezwykle ważne

 - podkreślił szef rządu.

Dodał, że rząd chce też koncentrować się w różnych segmentach rynku na rozwoju. Zastrzegł, że inne potrzeby ma rolnik, który ma dwa, pięć, siedem, czy dziesięć hektarów, a inne potrzeby rolnik posiadający 100, czy 200 hektarów.

- I dla jednych i dla drugich w naszym planie dla wsi mamy odpowiednie uregulowania - wsparcie, rozwój, ochronę

 - poinformował.