Sprawowaną w obrządku trydenckim ofiarą Mszy świętej, pragniemy niejako dokończyć ich niedokończone niedzielne Msze święte a przerwane ich męczeńską rzezią. Podczas tego ludobójczego terroru na wołyńskiej ziemi oddało życie tak wielu katolickich kapłanów jak i rzesze wiernych. Niech ich wtedy niedokończone modlitwy wypełnią się naszymi prośbami o pokój ich dusz jak również o Boże Miłosierdzie dla ich oprawców i katów

– mówi „Codziennej” o. Stępowski. Usłyszymy też słynne Requiem. Nadzwyczajna forma rytu rzymskiego zwana potocznie mszą trydencką odprawiana jest w języku łacińskim. Po reformie liturgicznej w roku 1969 stara forma została zachowana tylko w nielicznych miejscach.

W kościele św. Klemensa przy Karolkowej regularnie odprawiane są msze  trydenckie.

To wspaniała możliwość dla uczestników tej liturgii aby i w naszej współczesności odkrywać na nowo skarby naszej katolickiej wiary i świętej liturgii sprawowanej w tradycyjnym duchu. Nieustanie bowiem bliskie i pełne duchowego sensu są dla nas słowa papieża Benedykta XVI: „To, co dla poprzednich pokoleń było święte, również dla nas pozostaje święte i wielkie…”

– dodaje ojciec Krzysztof Stępowski.