Ekspert podkreślił, że odpoczynek "nie jest dodatkowym luksusem, lecz częścią wykonywanej pracy".

- Człowiek nie jest dla pracy, tylko praca jest dla człowieka. Jeśli pracodawca nie zgodzi się na urlop - nawet krótkotrwały - to pracownik nie będzie efektywny, jego praca będzie szła na marne - powiedział Staroń.

Zwrócił uwagę, że jeszcze do niedawna panowało przekonanie, iż optymalny wymiar urlopu to trzy tygodnie.

- To był taki najbardziej popularny model. Pierwszy tydzień to adaptacja do wolnego czasu, drugi - właściwy odpoczynek i trzeci tydzień, kiedy myśli się już o powrocie do pracy. Nie musi tak być. Bardzo dobrze mogą na nas działać urlopy krótkotrwałe, np. w postaci przedłużonego weekendu, jeśli będziemy umieli odpowiednio spożytkować ten czas - zaznaczył Staroń.

Dodał jednocześnie, że forma i długość odpoczynku zależy od indywidualnych preferencji.

- Osobiście jestem zwolennikiem tzw. citybreaków, czyli częstszych, ale krótkotrwałych urlopów. One nie zmieniają tak bardzo naszego rytmu życia, pozwalają nam się wyciszyć, zregenerować, zresetować - powiedział ekspert.

- Można wziąć miesiąc urlopu, polecieć na Bahamy i wrócić jeszcze bardziej zmęczonym niż przed urlopem, a to nie w tym rzecz - dodał.

Jego zdaniem trzeba przede wszystkim nauczyć się odpoczywać na co dzień.

- W zwykłym tygodniu powinniśmy nauczyć się wygospodarować dla siebie czas na odpoczynek. Tutaj wchodzą już w grę indywidualne zainteresowania, pasje, ale też tryb wykonywanej pracy. Na przykład osoby pracujące fizycznie mogą mieć ochotę po powrocie z pracy usiąść przed telewizorem albo poczytać książkę, natomiast osoby wykonujące pracę siedzącą często potrzebują aktywnego odpoczynku. Oczywiście nie jest to żadną regułą - przyznał.

Staroń podkreślił, żeby w wolnym czasie nie zajmować się czynnościami związanymi z wykonywaną na co dzień pracą, chyba że "zupełne porzucenie tych czynności miałoby skutkować silnym napięciem".

Zdaniem eksperta zasady dobrego odpoczynku dotyczą nie tylko urlopu, ale także spędzania weekendu.

- Mamy czasami takie zgubne dla naszego samopoczucia i zdrowia nawyki, że jak zaczyna się weekend, to musimy wypić alkohol i to często w dużych ilościach - powiedział. - Problem polega na tym, że taki sposób spędzania czasu nie pozwala nam odpocząć. Alkohol w naszym organizmie jest czymś, co bardzo męczy. A wypity w dużej ilości powoduje, że sen jest bardzo słaby, organizm nie regeneruje się wtedy w odpowiedni sposób - wyjaśnił.

Ekspert podkreślił, że bardzo ważna jest walka z niekorzystnymi nawykami, które "dają nam pozorne przeświadczenie, że się relaksujemy".

Ostrzegł, że długotrwały brak odpoczynku może grozić wypaleniem zawodowym.

- Wypalenie zawodowe jest skutkiem rutyny, którą wykonujemy, i przekonania, że nasza praca jest pozbawiona głębszego sensu - tłumaczył.

- Z drugiej strony do wypalenia zawodowego może dojść w sytuacji, kiedy poświęcamy pracy wszystkie swoje siły, a podczas niej towarzyszy nam wiele emocji. To w połączeniu z brakiem codziennej regeneracji źle wpływa na efektywność naszej pracy i na nasze zdrowie. Jeśli dochodzi do tego przebywanie non stop z tymi samymi ludźmi, to rośnie w nas frustracja. Wszystko to może prowadzić do wypalenia zawodowego - powiedział Staroń.

Dlatego - jak podkreślił - ważne jest zadbanie o regenerację organizmu w ciągu dnia.

- Nauka odpoczywania jest jednym z najważniejszych zadań, jakie czekają współczesnego człowieka. Ważne jest, żeby na bieżąco poznawać i wyrażać swoje emocje oraz reagować na swoje potrzeby - podkreślił.