Z naszych ustaleń wynika, że Sąd Apelacyjny uwzględnił zarzut naruszenia art. 130 § 1 i 2 k.p.c. I postanowił:


„Zmienić zaskarżone postanowienie częściowo w punkcie pierwszym w ten sposób, że: 1. zabezpieczyć na czas trwania postępowania roszczenie Daniela Obajtka wobec Ringier Axel Springer Polska spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie o zaniechanie naruszeń jego dóbr osobistych poprzez usunięcie z sieci Internet artykułu pt. „Człowiek z granulatu” autorstwa Wojciecha Cieśli i Jakuba Korusa poprzez nakazanie Ringier Axel Springer Polska spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie opatrzenia tego artykułu, opublikowanego na stronie internetowej www.newsweek.pl oraz w elektronicznym wydaniu tygodnika „Newsweek Polska” na platformie Newsweek Plus, wzmianką - umieszczoną w ramce o grubości 6 pikseli pod tytułem artykułu, napisaną czarną czcionką Times New Roman o wielkości 12 pkt na białym tle - o treści: „Wydawca tygodnika „Newsweek Polska” informuje, że treści zawarte w niniejszym artykule mogą naruszać dobra osobiste Pana Daniela Obajtka. Powyższa wzmianka została zamieszczona w wyniku wykonania postanowienia wydanego w postępowaniu zabezpieczającym, które toczyło się przed Sądem Okręgowym w Warszawie i Sądem Apelacyjnym w Warszawie w sprawie o sygn. akt XXIV Co 21/18”; 2. zakreślić Danielowi Obajtkowi termin 14 dni na wytoczenie powództwa przeciwko Ringier Axel Springer Polska spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie o zaniechanie naruszeń jego dóbr osobistych poprzez usunięcie z sieci Internet artykułu pt. „Człowiek z granulatu” autorstwa Wojciecha Cieśli i Jakuba Korusa ewentualnie poprzez opatrzenie go odpowiednią wzmianką, pod rygorem upadku zabezpieczenia” - czytamy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego analiza artykułu pt. „Człowiek z granulatu” prowadzi do wniosku, że roszczenie o zaniechanie naruszeń dóbr osobistych powoda poprzez usunięcie tego materiału z sieci Internet zostało uprawdopodobnione. Uprawnionemu przypisuje się bowiem takie zachowania, które narażają go na utratę zaufania jako osobę pełniącą funkcje publiczne, podaje się również fakty dotyczące jego życia prywatnego niezwiązane z działalnością publiczną. Umorzenie postępowania przygotowawczego, w którym postawiono Danielowi Obajtkowi zarzuty, wyjaśnia się natomiast kolejnymi zmianami prokuratur nadzorujących śledztwo po wygranych przez „Prawo i Sprawiedliwość” wyborach parlamentarnych w 2015 r. Ocena prawdziwości tych zarzutów, dochowania przez autorów artykułu rzetelności dziennikarskiej w zbieraniu materiałów oraz usprawiedliwionego interesu społecznego w ujawnieniu takich faktów będzie przedmiotem oceny sądu w procesie o ochronę dóbr osobistych.

„Z punktu widzenia rozkładu ciężaru dowodu w tym procesie, a przede wszystkim domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego (art. 24 § 1 k.c.) na etapie postępowania zabezpieczającego za wystarczające należy uznać uprawdopodobnienie, że do naruszenia dóbr osobistych doszło” - wynika z uzasadnienia.

W konsekwencji sposób zabezpieczenia wskazany przez Daniela Obajtka, a polegający na nakazaniu obowiązanemu usunięcia spornej publikacji z sieci Internet, w ocenie Sądu Apelacyjnego nadmiernie ogranicza prawo do swobody wypowiedzi, w szczególności, że podjęty w artykule temat dotyczy spraw publicznych, które stanowią przedmiot zainteresowania ogółu społeczeństwa. Z tego względu Sąd Apelacyjny uznał za wystarczające dla ochrony dóbr osobistych uprawnionego opatrzenie spornego materiału prasowego wzmianką wskazującą, że prezentowane w nim treści mogą naruszać dobra osobiste uprawnionego.