Dziś w Sejmie miała miejsce debata nad sprawozdaniem z działalności Sądu Najwyższego w 2017 r. z udziałem Małgorzaty Gersdorf.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Gersdorf i Duda byli na tym samym spotkaniu? „Myślę, że prezydent nadal uznaje mnie za pierwszego prezesa”

Później „totalna opozycja” walczyła jeszcze o odwołanie marszałka Kuchcińskiego...

CZYTAJ WIĘCEJ: „Totalni” chcieli odwołać marszałka. Mazurek szybko zamknęła im usta przypominając to...

Tymczasem część posłów wybrała inny sposób spędzania wieczoru. Przed telewizorem zasiedli politycy różnych partii i w sumie może nawet nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewien istotny fakt, a w zasadzie obecność m.in. Grzegorza Schetyny, Sławomira Nitrasa i Rafała Grupińskiego. Polityków, którzy nawoływali do protestów na ulicach i walki o sądy.

Gdy w Sejmie debatowano właśnie o Sądzie Najwyższym z udziałem Małgorzaty Gersdorf i dyskutowano o wniosku złożonym właśnie przez PO i Nowoczesną w sprawie odwołania marszałka Kuchcińskiego, przedstawiciele „totalnej opozycji” siedząc wygodnie w fotelach oglądali mecz. Ciekawe, co na to wyborcy...

Wszystko na Twitterze udostępniła poseł Joanna Lichocka:

- Posłowie PO walczą o „wolne sądy”, a także o odwołanie marszałka Kuchcinskiego (debata w tym czasie). Mecz w kuluarach - to się liczy – napisała poseł Lichocka.