Jak oceniła wicemarszałek Beata Mazurek, generalnie rzecz biorąc prawem opozycji jest wytykanie marszałkowi Sejmu błędów.

- Dziś jednak rozpatrujemy inną sytuację, wniosek złożyła m.in. PO, która ma najmniejszy mandat do tego, by krytykować obecnego marszałka. Dlaczego? Bo marszałek Kuchciński w porównaniu do waszych standardów i waszych praktyk to uosobienie demokratycznej władzy w parlamencie - powiedziała Mazurek.

Jak dodała, gdyby chciała wymienić wszystkie nieprawidłowości w prowadzeniu obrad za czasów PO-PSL potrzebowałaby 50, a nie 5 minut i pewnie to jeszcze byłoby mało.

Dlatego, jak zapowiedziała, odniesie się do dwóch zarzutów opozycji - dot. sprawy informacji, o którą wnioskowała PO oraz kar finansowych dla posła PO Sławomira Nitrasa. Oceniła, że oba zarzuty są „kuriozalne”.

Mazurek dodała, że „pretensja” dotycząca poddania pod głosowanie w Sejmie wniosku PO o informację była niesłuszna.

- Jakim trzeba być hipokrytą, by pamiętając jak wy działaliście w kwestii inicjatyw opozycji wypominać marszałkowi poddawanie informacji pod demokratyczne głosowanie całej izby? - pytała.

Jej zdaniem przykładem tego, jak PO za swoich rządów traktowała ówczesną opozycje była decyzja z 2012 r. wówczas marszałek Sejmu Ewy Kopacz o stworzeniu tzw. niszczarki sejmowej. Przekonywała, że dzięki temu „kruczkowi prawnemu” PO torpedowała inicjatywy opozycji, a potem przez osiem lat ignorowała wnioski obywatelskie.

- Jeśli chodzi o sprawę Nitrasa to został on ukarany przez prezydium Sejmu. Wasi wicemarszałkowie o tym wiedzą, nie powiedzieli wam tego? - pytała Beata Mazurek.

Oceniła, że marszałek Sejmu i tak potraktował posła PO łagodnie, bo mógłby go też wykluczyć z obrad. Według Mazurek Nitras „często zachowuje się w sposób agresywny i nadpobudliwy”.

- Klub PiS będzie głosował przeciwko wnioskowi opozycji nie tylko dlatego, że postawione w nim zarzuty są absurdalne, ale dlatego, że marszałek Marek Kuchciński spokojnie i rozważnie prowadzi obrady. Mimo waszej notorycznej obstrukcji i awantur, mimo nieustannego naruszania przez was norm parlamentarnych marszałek stara się łagodzić spory i traktuje takich posłów jak poseł Nitras naprawdę z dużą wyrozumiałością - podkreśliła Mazurek.

Pod koniec swojego wystąpienia wicemarszałek Beata Mazurek dodała, że opozycja „może być zła, że jej przeszkadzanie w obradach i ciągłe wyskoki nie dają rezultatu, a kierujący obradami nie dają się sprowokować”, a zwracając się już bezpośrednio do posłów opozycji poradziła im, żeby pogodzili się wreszcie z tym, że przegrali wybory.