Poważnie zamierzamy potraktować to spotkanie, jesteśmy dobrze przygotowani, żeby uzasadniać istotę zmian w polskim prawie. Te reformy, które obiecywaliśmy Polakom w kampanii wyborczej 2015 r., realizujemy konsekwentnie, przestrzegając wszystkich zasad i reguł – powiedział Dworczyk w Polsat News.

Szef KPRM dodał, że "z dużym rozczarowaniem stwierdzamy że Komisja Europejska i niektórzy urzędnicy Unii Europejskiej nie są zainteresowani prowadzeniem prawdziwego dialogu i wypracowywaniem kompromisu".

Minister Dworczyk zapewnił, że wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański, który ma prezentować stanowisko polskich władz, "jest jak zwykle bardzo dobrze przygotowany do tego spotkania".

Będzie gotów, żeby odpowiedzieć na wszystkie pytania, przedstawi nasze racje - po raz kolejny, bo ten dialog trwa od pewnego czasu – zaznaczył.

Ocenił, że od kiedy premierem został Mateusz Morawiecki "te relacje zostały zintensyfikowane".

Po rozmowach z przedstawicielami KE, m.in. z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem, doprecyzowaliśmy niektóre zapisy w ustawach reformujących sądownictwo. Wydaje się, że Komisja Europejska nie wyciągnęła podobnych wniosków – podkreślił.

Przyznał, że wprowadzone nowelizacje to "namacalne dowody", na to, "że Polska chce porozumienia, ma czyste intencje".

Naszym zdaniem pole manewru z naszej strony jest już ograniczone niemal do zera – mówił szef KPRM.

Mamy nadzieję, że nie dojdzie do głosowania, że znajdziemy porozumienie, ale jeżeli tego porozumienia by wciąż nie było, to jesteśmy zainteresowani zakończeniem tego w sposób taki, żeby przegłosować, żebyśmy poznali opinię wszystkich krajów UE. Nie idziemy na zwarcie, my jesteśmy cały czas otwarci na dialog, ale jeżeli będzie inne oczekiwanie po stronie Komisji, to jesteśmy gotowi do takiej konfrontacji – podkreślił.