Podczas Forum Dialogu Mieszkaniowego udało nam się porozmawiać z ministrem inwestycji i rozwoju Jerzym Kwiecińskim, który opowiedział nam, na czym polega problem z budownictwem mieszkaniowym.

Jak wykazywał, resort, którym kieruje, bardzo by chciał skierować większy strumień pieniędzy własnie w tym kierunku, a jemu osobiście zależy na tym, by były to fundusze przede wszystkim dla prywatnych inwestorów.

Takie rozwiązania mamy. Mimo wszystko uważam, że głównym problemem są jednak uwarunkowania prawne, uwarunkowania regulacyjne i te chcemy zmienić w ramach w tej chwili procedowanej już w Sejmie specustawy mieszkaniowej

- zapewnił, zaznaczając jednocześnie, że ministerstwo chce również "zmienić formy wsparcia budownictwa mieszkaniowego".

Główne wsparcie chcemy kierować na ostatecznego beneficjenta, na mieszkańca, najemcę, po to, żeby to on był dysponentem tego wsparcia, a nie instytucje finansowe, czy firmy deweloperskie

- powiedział.

Ministra Kwiecińskiego zapytaliśmy również o to, jak skusić potencjalnych prywatnych inwestorów, aby inwestowali w mieszkania. 

Widzimy, że nasz rynek mieszkaniowy działa dobrze dla klientów średniozamożnych, dla zamożnych. Te mieszkania, które są w tej chwili budowane, zapełniają to zapotrzebowanie

- podsumował minister, wskazując, że problemem jest ten segment rynku, który dotyczy mniej zamożnych Polaków, których nie stać ani na kredyt mieszkaniowy, ani na wynajem mieszkania po cenach rynkowych.

To jest ten obszar, na którym sektor prywatny jeszcze nie działa

- stwierdził i zapewnił, że właśnie w tym obszarze ministerstwo chce pobudzić budownictwo mieszkaniowe.

Na ten segment rynku jest przede wszystkim skierowany program "Mieszkanie plus" a to dotyczy bardzo dużej grupy naszego społeczeństwa, bo około 40 proc. - czyli około 15 milionów mieszkańców 

- dodał i podkreślił, że warto aby strona rządowa weszła we współpracę z innymi partnerami - również prywatnymi - wykorzystując w tym względzie doświadczenia innych krajów.