Wczoraj reprezentanci Polski odbyli spacer po Soczi. Nie zapomnieli jednak o ciężkiej pracy.

Szczególnie tytaniczną wykonuje wracający do pełnej dyspozycji Kamil Glik. Zobaczcie sami, jak minął kolejny dzień zbliżający nas do meczu z Senegalem – czytamy na laczynaspilka.pl.

W sieci pojawiło się nagranie. Tak właśnie trenuje Kamil Glik.

 

Nie zapadła jeszcze decyzja, czy Kamil z nami poleci do Moskwy na mecz z Senegalem. Dalej pracuje, żeby wrócić do pełnej sprawności. Są postępy, ale nie ma przełomu. Weźmie udział w piątkowym treningu z formacją obronną

mówił wczoraj szef banku informacji w reprezentacji Polski Hubert Małowiejski na konferencji prasowej.

Wcześniej głos w tej sprawie zabierał drugi trener reprezentacji Polski Bogdan Zając.

Jeżeli zapadła decyzja, że Kamil z nami przyjechał na turniej, to znaczy, że liczymy na występ Kamila w którymś ze spotkań. Czy to będzie spotkanie z Senegalem? Bądźmy realistami. Kamil nie trenował teraz blisko dwa tygodnie, więc musi dojść do formy zdrowotnej to raz, ale też i fizycznej. Z dnia na dzień to analizujemy, monitorujemy obciążenia Kamila. Z chłodną głową do tego podchodzimy. Na mecz muszą wyjść zawodnicy gotowi na sto procent.

- powiedział w Soczi w czwartek popołudniu Bogdan Zając.

Sam Glik pojawił się w studiu "Projektu Mundial", czyli programu realizowanego prosto z Soczi pod patronatem PZPN. Obrońca naszej kadry przyznał, że po tym, jak doznał urazu, był pogodzony z losem. Myślał, że nie pojedzie na Mistrzostwa Świata.

Mecz Polska - Senegal rozegrany zostanie we wtorek 19 czerwca w Moskwie.