Przed wręczeniem nagrody, zasady jej przyznania wyjaśniła redaktor naczelna Telewizji Republika Dorota Kania:

- Wybierając laureatów nagród w poszczególnych kategoriach postanowiliśmy, że jedna z nich zostanie wybrana przez Państwa. przez telewidzów Republiki. Za pomocą głosowania poprzez SMS wybieraliście pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a szefem podkomisji smoleńskiej Antonim Macierewiczem byłym ministrem obrony narodowej w rządzie Beaty Szydło. Wasz wybór był jednoznaczny: nagrodę widzów Telewizji Republika otrzymuje Antoni Macierewicz, który otrzymał 89 procent procent głosów. 89 procent telewidzów Telewizji Republika zagłosowało za panem ministrem. Nagrodzili go za bezkompromisowość, wierność Polsce, za to, że od samego początku swojego dorosłego życia walczył z komuną, a później z wpływami służb specjalnych, rosyjską agenturą, że domagał się prawdy o katastrofie smoleńskiej – mówiła Dorota Kania.

Z kolei Tomasz Sakiewicz podkreślił, że u podstaw popularności Antoniego Macierewicza wśród widzów Telewizji Republika leży „miłość do prawdy”, która „łączy się z miłością do Polski”.

 - Pozwolę sobie wtrącić kilka słów, dlaczego ta nagroda jest taka ważna dzisiaj i co ma wspólnego też z nami, z naszymi widzami. Naszą misją jest mówienie prawdy. Politycy nie zawsze mówią prawdę. Nawet nie nie oczekujemy, że nawet ci wszyscy laureaci zawsze będą spójni ze swoim przekazem, bo w polityce bywa różnie, ale są rzeczy i miejsca, w których prawda jest świętością. Takie miejsca to była prawda o naszej historii, o komunizmie, o tym, czym były akta Służby Bezpieczeństwa, czym były Wojskowe Służby Informacyjne, ale też - co się stało przede wszystkim w Smoleńsku i choćby dzisiejsze informacje i wydarzenia pokazują, jak ważna jest prawda. Jak strasznie ważna jest prawda. Myślę, że to, co legło u podstaw popularności Antoniego Macierewicza u naszych widzów to miłość do prawdy, która się jakoś bardzo mocno u nas łączy się z miłością do Polski. - mówił redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.

Odbierając nagrodę były szef MON Antoni Macierewicz wskazał na ciągłość pokoleń i walkę Polaków na przestrzeni lat o odzyskanie niepodległości.

- Pozwolę sobie postawić tę nagrodę tutaj - tak, żebyście  ją państwo wszyscy raz jeszcze obejrzeli, bo ja będę mógł to robić przez następne sto lat, a państwo przez tę krótką chwilę. Tak.. rzeczywiście kończyłem LO nr 42 na ul. Madalińskiego w Warszawie im. Marii Konopnickiej i dlatego pierwszy utwór, który dzisiaj był - to "Rota". Oczywiście właśnie dlatego. To było wszystko jak państwo wiecie ułożone, tak jak wiele innych rzeczy. Tak jak to 5-lecie Republiki, które odbywa się nie w 100-lecie niepodległości Polski, ale w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. To wielki czas, wielki rok. Tak wielki, jak wielkim jest nasze szczęście, jak wielkim jest to pokolenie, które ma szansę nie tylko żyć w czasie 100-lecia odzyskania niepodległości, ale które ma szansę Polskę naprawdę, jako kraj niepodległy, silny i współtworzący ład światowy odbudowywać. Po pokoleniu naszych ojców i dziadów jesteśmy pierwszym, które takie szczęście spotkało. To wielkie wyzwanie. Wielki obowiązek, ale naprawdę wielkie szczęście...
 
Ja - wychowany na tym, na czym wszyscy Polacy byli wychowani, czyli "Ogniem i mieczem", "Panu Tadeuszu", "Panu Wołodyjowskim", na Słowackim, na wielkich polskich wieszczach, zawsze marzyłem, że dożyję takiej chwili, kiedy będę mógł podjąć walkę o odzyskanie przez Polskę niepodległości. I to się stało. To się stało udziałem całego naszego pokolenia. Ba! Nie tylko to się stało, ale nawet możemy pożytkować owoce tego wysiłku, a to naprawdę bardzo niewielu pokoleniom w historii ostatnich 300 lat Polski było udziałem. Naszym udziałem rzeczywiście jest – mówił Antoni Macierewicz.

Ponadto były minister obrony wskazał na jeszcze jedno marzenie Polaków, które udało się zrealizować.

- Jest też naszym udziałem drugie wielkie marzenia Polaków. To jest marzenie, o którym tu już była mowa, ale trzeba to podkreślić - marzenie o prawdzie w życiu publicznym. Nie było większego upokorzenia przez lata komunizmu, ale także jeszcze być może większym upokorzeniem było kłamstwo postkomunizmu. To obrzydliwe, ohydne kłamstwo, które wślizgiwało się w szaty niepodległości i można by powiedzieć, ze ogonem na mszę dzwoniło tworząc fałszywe elity i tym fałszywym elitom nadając laur niepodległości. To rzeczywiście był wielki festiwal zakłamania, który musieliśmy przeżywać po roku 89, bo niby była niepodległość, ale jest do rozstrzygnięcia i każdy z państwa w swoim sumieniu, w swojej pamięci musi zdecydować, czy więcej tam było fałszu czy więcej tam było niepodległości. Polacy ocenili w 2015 roku. Więcej było fałszu. Nie ma niepodległości bez republiki, bo nie ma niepodległości rzeczywiście nie tylko bez Telewizji Republika, ale nie ma niepodległości bez tego, co Telewizja Republika wzięła za swój wzór hasło i symbol - odbudowa republiki. Odbudowa Rzeczpospolitej. Odbudowa państwa, które nie będzie tworem jednego pokolenia. Które nie będzie kształtem wynikającym z osiągnięć jednego pokolenia, ale będzie republiką sięgającą czasów Piastowskich, przez całe 1050 lat wywodzące swoje tradycje i swoje dokonania. Bo ten wielki wysiłek, który się składa na obecne nasze szczęśliwe świętowanie i 5-lecia Republiki i 100-lecia odzyskania niepodległości, to jest wynik gigantycznego wysiłku wielu, wielu pokoleń. Mówię to dziękując wam widzowie TV Republika za to wielkie wyróżnienie, ale także dziękując wam za to, że jesteście słusznie nazywani twardym elektoratem Prawa i Sprawiedliwości, powiem więcej - twardym elektoratem Polski niepodległej! Za to wam dziękuję. Bądźcie nim nadal! Nigdy z tego nie zrezygnujcie! Bycie twardym elektoratem polskiej niepodległości, to jest najwyższy honor dla każdego Polaka i dlatego raz jeszcze za tę nagrodę - nagrodę twardego elektoratu Polski niepodległej raz jeszcze dziękuję i obiecuję być mu wierny na zawsze!