To druga grupa ofiar wykorzystywania, która w ostatnich tygodniach przybyła z Chile do Watykanu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Papież spotka się na początku czerwca z ofiarami seksualnych nadużyć ks. Fernando Karadimy

Msza odbyła się w kaplicy Domu świętej Marty, gdzie mieszka Franciszek i gdzie zatrzymali się zaproszeni przez niego księża.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Pedofilia najcięższym grzechem

W wydanym komunikacie Watykan podkreślił, że celem spotkań papieża jest "dogłębne poznanie tego, co przeżyła część chilijskich wiernych i duchowieństwa". "Z pomocą pięciu kapłanów papież stara się zaradzić wewnętrznemu rozdarciu wspólnoty" kościelnej w Chile - głosi nota.

W ten sposób, kiedy wszyscy uświadomią sobie własne rany, będzie można rozpocząć odbudowę zdrowych relacji między wiernymi i ich duszpasterzami

- wyjaśniono w oświadczeniu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rzecznik KEP: Zero tolerancji dla pedofilii

W czwartek ogłoszony został list Franciszka do wiernych w Chile. Papież przyznał w nim:

Były sytuacje, których nie potrafiliśmy dostrzec ani pojąć. Jako Kościół nie mogliśmy iść dalej, lekceważąc ból naszych braci. (...) Ze wstydem muszę powiedzieć, że nie potrafiliśmy wysłuchać i zareagować na czas

- podkreślił.

Cały proces rewizji i oczyszczenia, jaki przeżywamy, jest możliwy dzięki wysiłkowi i wytrwałości konkretnych osób, które wbrew wszelkiej nadziei czy dyskredytacji nie ustawały w poszukiwaniu prawdy. Mam tu na myśli ofiary wykorzystania seksualnego i nadużyć władzy oraz tych, którzy w swoim czasie uwierzyli im i towarzyszyli im

- wyjaśnił Franciszek i dodał: "Krzyk ofiar doszedł do nieba”.

Papież oświadczył, że nadużycia i ich ukrywanie są "nie do pogodzenia z logiką Ewangelii”.

W maju po tym, gdy papież wezwał do Watykanu cały episkopat Chile, wszyscy tamtejsi biskupi złożyli rezygnację na jego ręce.