- Biorąc pod uwagę brak legitymizacji procesu wyborczego, nie uznajemy wyników wyborów (...) które wykluczają udział niektórych aktorów politycznych – oświadczył minister spraw zagranicznych Argentyny Jorge Faurie.

Jak podano w oficjalnym komunikacie, jego sygnatariusze „rozważają możliwe środki ekonomiczno-finansowe w charakterze sankcji przeciwko autorytarnemu reżimowi Nicolasa Maduro, dążąc jednak do tego, aby nie dotknęły one Wenezuelczyków”.

Sygnatariusze zwracają uwagę na skutki „kryzysu humanitarnego” w Wenezueli, który „niepokojąco się nasilił” i podkreślają, że „exodus Wenezuelczyków” stale rośnie i stanowi „zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności w regionie”.

Chile nie należy do grupy 20 państw, ale zostało zaproszone do udziału w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych tych krajów w Argentynie, która sprawuje rotacyjną prezydencję G20 w tym roku.

Także Kolumbia nie uznała wyniku wyborów. Kolumbijska minister spraw zagranicznych Maria Angela Holguin Cuellar przypomniała, że Bogota wielokrotnie powtarzała, że nie uzna tych wyborów z powodu braku przejrzystości i międzynarodowych obserwatorów.

Lewicowy prezydent Maduro zwyciężył w niedzielnych przyspieszonych wyborach, zdobywając ok. 68 proc. głosów, a jego kontrkandydat Henri Falcon uzyskał 1,8 mln. Frekwencja przy urnach wyniosła 46,1 proc. Rywale Maduro zapowiedzieli, że nie uznają wyniku wyborów.