Bułgaria poinformowała o zamiarze modernizowania swoich sił lotniczych poprzez kupno samolotu bojowego nowego typu. Zgodnie z wymogami zatwierdzonymi przez rząd bułgarski, myśliwce powinny być wyprodukowane i znajdować się na uzbrojeniu w przynajmniej jednym państwie członkowskim NATO lub UE. Jest to logiczne z punktu widzenia naszych zobowiązań sojuszniczych - powiedział Radew w wywiadzie opublikowanym w dzisiejszym wydaniu rosyjskiej gazety.

Odnosząc się do wymogu obejmującego pochodzenie kupowanego sprzętu, Radew przyznał, że "zakup dodatkowych myśliwców MiG jest niemożliwy".

Zastrzegł przy tym, że Bułgaria nadal używa myśliwców MiG-29 do ochrony swojej przestrzeni powietrznej. W związku z tym - wskazał Radew - należy zapewnić nowoczesny serwis tych maszyn. Odnosząc się do podpisania w marcu br. przez Sofię umowy z Moskwą w sprawie remontu samolotów, Radew powiedział, iż jest ona "kolejnym dowodem na potrzebę odbudowania wzajemnie korzystnych relacji z Federacją Rosyjską".

Bułgarski prezydent ocenił jednak, że kwota ok. 40,5 mln euro, na którą opiewa umowa, nie jest wystarczająca do "zapewnienia przydatności do lotu wystarczającej liczby samolotów, aż do przyjęcia przez siły zbrojne samolotów nowego typu".

Bułgaria podpisała w marcu umowę z rosyjską spółką RSK MiG na remont i serwisowanie przez cztery lata znajdujących się na uzbrojeniu bułgarskich sił powietrznych 12 bojowych i trzech szkolno-bojowych samolotów MiG-29. Dzięki temu przywrócona zostanie ich zdolność do lotu i wykonywania zadań obrony powietrznej.

Sofia ma także zamiar wyremontować swe odrzutowe samoloty szturmowe Suchoj Su-25. Bułgarskie lotnictwo dysponuje 14 takimi maszynami, ale tylko cztery z nich są obecnie zdolne do lotu.

W połowie maja rząd Bułgarii podjął decyzję o przeznaczeniu równowartości ok. 1,6 mld euro na modernizację sił zbrojnych. Z tej kwoty ok. 900 mln euro ma być przeznaczone na zakup nowych myśliwców.