ETAP-C 18-2 to międzynarodowe ćwiczenie z elementami taktyki, realizowane pod patronatem Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa, zakończone certyfikatem dla załóg statków powietrznych. Organizatorem szkolenia jest Europejskie Centrum Taktyczne Lotnictwa Transportowego - European Tactical Airlift Centre. Celem jest ujednolicenie procedur oraz, poprzez wspólne działanie, integracja środowiska lotnictwa transportowego Unii Europejskiej — wyjaśnia oficjalny portal 6. Brygady. 

Tak jak w poprzednich latach, tak i teraz Instruktorzy Zrzutów Towarowych 6.BPD zaproszeni zostali do wsparcia i zabezpieczenia międzynarodowego ćwiczenia. To trzecia edycja ćwiczeń, w których Polacy wzięli udział. 

Przez dwa tygodnie załogi statków powietrznych ćwiczyły pełny zakres taktyki, w tym takie elementy jak lądowanie w terenie przygodnym, kontakt z myśliwcami, loty grupowe i reakcje na zagrożenia. Wraz z polskimi żołnierzami ćwiczyli doświadczeni i otwarci na dzielenie się wiedzą  Litwini, Rumunii i Bułgarzy. Każde z państw wystawiło do ćwiczenia po jednym statku powietrznym, przy czym z biało-czerwoną szachownicą latał C-130 Hercules. Z kolei pozostałe nacje wystawiły po jednym C-27J Spartan — czytamy. 

Mimo, iż polscy spadochroniarze udali się do Bułgarii z zadaniem zabezpieczenia ćwiczenia pod kątem tary desantowej i przygotowania ładunków dla wszystkich załóg, to stanowili także główną grupę przeładunkowo-załadunkową. Dodatkowo odpowiedzialni byli za: kontrole techniczne, planowanie taktyczne przelotu, koordynację czasową i kierowanie ludźmi do załadunku, zrzuty personelu, koordynację ładunków oraz zabezpieczenie pokładu — a wszystko to z taktycznym zachowaniem w warunkach maksymalnie zbliżonych do realiów pola walki — informuje 6. BPD.

Podczas realizowanych operacji powietrznodesantowych spadochroniarze z „Szóstej” wykonali skoki z wysokości 400 m. Oprócz personelu desantowano również ładunki – zasobniki proste oraz systemowe „CDS-y”. Ćwiczono przygotowanie i załadunek sprzętu i zaopatrzenia na paletach. Wisienką na torcie był „ERO” (Engine Running Offload) - rozładunek bojowy na włączonych silnikach.