31 maja 2015 roku odbył się w Warszawie kongres założycielski Stowarzyszenia NowoczesnaPL. 25 sierpnia zarejestrowana została partia o nazwie Nowoczesna Ryszarda Petru, która w październikowych wyborach parlamentarnych zdobyła 7,6 proc. głosów, co dało jej 28 mandatów w Sejmie. Przewodniczącym Nowoczesnej był wówczas Petru, a jego zastępczyniami m.in. Joanna Schmidt i Katarzyna Lubnauer (Joanna Scheuring-Wielgus była członkinią zarządu ugrupowania).

Dwa lata później Petru stracił przywództwo na rzecz Lubnauer.

Petru, ogłaszając w piątek swoją decyzję o opuszczeniu Nowoczesnej poinformował, że chce pozostać posłem niezależnym i nie zamierza zakładać nowej partii, klubu ani koła poselskiego. Oświadczył również, że jego celem jest przygotowanie "kontroferty programowej" na wybory parlamentarne 2019 roku.

Dziś jednak ujawnił swoje dalsze plany. 

Będę przygotowywał partię, którą chciałbym – nie tylko ja sam, ale w większym gronie – utworzyć tuż po wyborach samorządowych. Nazwałem to społeczno-liberalną. Oznacza to takie ugrupowanie, które z jednej strony promuje przedsiębiorczość, niskie podatniki – powiedział w Polsat News.

Ryszard Petru uściślił:

Chodzi o to, upraszczając, niskie podatki, promocja przedsiębiorczości, ale jednocześnie umiejętność zajęcia się tymi, którzy najbardziej potrzebują, żeby były dwa filary, by pieniądze szły na tego typu potrzeby, a nie na wyprawki dla wszystkich czy "500 plus" dla wszystkich. "500 plus" dla osób ubogich i średnio-zamożnych, ale na pewno nie dla bogatych – stwierdził.


Dziś Grzegorz Schetyna pytany o to, czy zaprosiłby do Platformy Obywatelskiej Ryszarda Petru odpowiedział, że zawsze drzwi PO są dla niego otwarte.

Z kolei Ryszard Petru w odpowiedzi oświadczył, że nie skorzysta z zaproszenia.

Platforma jest partią konserwatywno-ludową, za mało ukierunkowaną na przedsiębiorczość - tłumaczył polityk.