Do tych samobójczych zamachów za pośrednictwem propagandowej dżihadystycznej agencji Amak przyznało się IS.

Jak przekazał rzecznik policji Frans Barunga Mangera, ojciec rodziny wjechał samochodem z ładunkami wybuchowymi w bramę przed katolickim kościołem pod wezwaniem Marii Panny. Jego żona i dwójka dzieci przeprowadziła zamach na drugi z kościołów – kościół Prezbiterian. Trzeci – kościół Zielonoświątkowców - zaatakowała dwójka pozostałych dzieci.

Według informacji policji, dzieci były w wieku 18, 16, 12 i 9 lat.

Ataki przeprowadzono wkrótce po tym, jak policja stłumiła rozruchy w jednym z zakładów penitencjarnych w pobliżu Dżakarty, w których zginęło pięć osób. Do wszczęcia rozruchów przyznało się wtedy tzw. IS.

CZYTAJ WIĘCEJ: Indonezja: Seria eksplozji w kościołach. Są zabici i ranni. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie

Indonezyjskie władze rozpoczęły walkę z dżihadystami po tym jak związani z Al-Kaidą zamachowcy dokonali w 2002 r. serii ataków bombowych na popularnej wśród turystów wyspie Bali zabijając 202 osoby.

260-milionowa Indonezja jest największym na świecie państwem z większością muzułmańską (ok. 90 proc.). Są tu jednak także mniejszości chrześcijańskie, hinduistyczne i buddyjskie. W ostatnich latach następuje wyraźny wzrost nietolerancji religijnej i konfliktów na tle wyznaniowych, których ofiarą padają członkowie mniejszości.