Nagrodę tę Merkel dostała za "działalność na rzecz pojednania i pokojowej koegzystencji między narodami" oraz zaangażowanie na rzecz uchodźców.

W swym wystąpieniu Merkel wyraziła uznanie dla polskiej Solidarności oraz świętego Jana Pawła II za wkład w zmianę oblicza Europy i danie jej nadziei po latach zimnej wojny.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kanclerz Merkel wreszcie to dostrzegła i... przyznała się do błędu: Polska daje swój wkład w przyjmowanie uchodźców

Przywołała słowa polskiego papieża "Nie lękajcie się" i przypomniała pierwszą pielgrzymkę polskiego papieża do ojczyzny. Wspomniała również Lecha Wałęsę, laureata tej samej nagrody, którą otrzymała.

Kanclerz Niemiec apelowała do krajów europejskich o zaangażowanie na rzecz uchodźców.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Pierwszy taki raport niemieckiej policji. Zatrważające dane o przestępczości imigrantów

Na uroczystość przyznania Lampy Pokoju szefowej niemieckiego rządu w bazylice w Asyżu przybyli premier Włoch Paolo Gentiloni i były szef rządu, były przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi.

Obecny był prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos, który otrzymał tę nagrodę przed rokiem i teraz przekazał ją Merkel. Santos podkreślił, że nagroda dla kanclerz jest wyrazem uznania dla jej "współczucia" i "solidarności".

Tłumacząc znaczenie nagrody i powody jej przyznania rzecznik klasztoru franciszkanów ojciec Enzo Fortunato powiedział, że Angela Merkel "w najtrudniejszym i najbardziej bolesnym okresie biblijnej migracji narodu syryjskiego otworzyła granice z odwagą i determinacją rzucając również wyzwanie opinii publicznej".