Trzy lata po opuszczeniu CIA w 2007 roku Lee, naturalizowany obywatel USA, przyjął pieniądze od agentów chińskiego wywiadu w zamian za informacje "związane z obronnością Stanów Zjednoczonych" - oświadczył amerykański resort sprawiedliwości.

Lee, który był w tym czasie mieszkańcem Hongkongu, otrzymywał prośby o informacje od chińskich agentów i ukrywał otrzymywaną od nich gotówkę - sprecyzowano.

Jak wynika z nakazu aresztowania wydanego w styczniu agenci FBI znaleźli w 2012 roku w bagażu Lee notes zawierający nazwiska, kontakty i inne dane pracowników i informatorów CIA. Lee został zatrzymany jednak dopiero sześć lat później - zwraca uwagę AFP. Władze USA nie poinformowały, dlaczego jego zatrzymanie i oskarżenie zajęło tyle czasu.

Dziennik "New York Times" poinformował w zeszłym roku, że od 2010 roku do końca roku 2012 Chińczycy zabili - jak to ujęto - "przynajmniej tuzin źródeł", które CIA posiadała w Chinach, i uwięziły co najmniej sześć innych osób.