Wiceminister zaznaczył, że projekt ustawy o CPK, umożliwi jego powstanie, czyli multimodalnego węzła transportowego w samym sercu Polski. Spowoduje on również rozbudowę sieci kolejowej, przemodelowanie systemu transportowego.

- Na przełomie maja i czerwca będziemy znali dokładne wyniki analizy lokalizacyjnej, dzięki której poznamy obszar przeznaczony pod budowę tej inwestycji. I od tego momentu rozpoczną się intensywne konsultacje z mieszkańcami, tak aby wypracować kompromisowe rozwiązania, wyzwania, jakim jest nabycie gruntów pod tą inwestycję - powiedział w Sejmie Wild podczas pierwszego czytania rządowego projektu ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, zwanym potocznie specustawą.

Jak dodał, „mamy świadomość, że realizacja tego przedsięwzięcia nie będzie następowała bez problemów”.

- To inwestycja bezprecedensowa, także ze względu na swoją skalę [...] 90 proc. terenów potrzebnych do powstania CPK przewidujemy, że uda nam się nabyć [...]. Te negocjacje, które rozpoczną się jeszcze w tym roku, potrwają do końca 2019 roku, czyli będą trwały przeszło 1,5 roku. Rzeczpospolita dołoży starań, aby umowy były jak najbardziej korzystne dla lokalnej społeczności, ponieważ pisaliśmy ustawę w taki sposób, aby wyjść jak najdalej na przeciw niepokojom społeczności lokalnej - powiedział.

Dodał, że inwestycja ta musi być prowadzona z poszanowaniem interesów lokalnej społeczności.

- Stoimy przed możliwością współtworzenia największego projektu infrastrukturalnego w ciągu ostatnich 30 lat. Głęboko wierzę, że idea stworzenia najlepiej skomunikowanego miejsca nie tylko w Polsce, ale w naszej części Europy, leży głęboko w interesie każdego z mieszkańców naszego kraju - niezależnie od prezentowanych sympatii i poglądów politycznych – podkreślił wiceminister.

Wyjaśnił, że ruch lotniczy w Polsce rośnie.

- Od 2010 roku mamy świadomość, że największy port w Polsce, czyli Lotnisko Chopina, nie będzie w stanie obsłużyć wzrastającego ruchu. Budowa CPK, to nie tylko budowa lotniska. To również budowa ponad 800 km nowych tras kolejowych, to stworzenie możliwości dojechania do Portu Solidarność w ciągu 2-2,5 godz. z największych polskich miast - tłumaczył wiceminister infrastruktury.