W homilii wygłoszonej podczas jasnogórskich uroczystości święta Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski hierarcha nawiązał m.in. do obchodzonego w tym roku jubileuszu 100-lecia polskiej niepodległości. Zaznaczył, że także dzisiaj katolicka nauka społeczna podkreśla znaczenie suwerenności narodowej, „postrzeganej przede wszystkim jako wyraz wolności, która powinna regulować stosunki pomiędzy państwami".

Suwerenność oznacza podmiotowość narodu pod względem politycznym, ekonomicznym, społecznym, a także kulturowym. I właśnie ten wymiar kulturowy nabiera szczególnej wagi jako źródło siły w przeciwstawianiu się aktom agresji lub innym formom dominacji, które warunkują wolność danego kraju; kultura stanowi gwarancję zachowania tożsamości narodu, wyraża i wspiera jego suwerenność duchową

- mówił metropolita poznański.

Ta sama nauka społeczna twierdzi, że "suwerenność narodowa nie jest wartością absolutną - narody mogą w sposób wolny zrezygnować z niektórych swoich praw, ze względu na wspólny cel, ze świadomością, że tworzą jedną "rodzinę narodów", w której powinny panować wzajemne zaufanie, wsparcie i szacunek

- dodał biskup.

Dzisiaj bowiem do polskiego kontekstu, dochodzi kontekst europejski i światowy. Dzisiaj nie ma kraju, który byłby absolutnie, pod każdym względem suwerenny. Nawet największe mocarstwo światowe ma ograniczoną niezależność w wymiarze globalnym. Gdy idzie zaś o Polskę, np. obecność amerykańskich wojsk na terenie naszego kraju jest z jednej strony ograniczeniem naszej suwerenności, lecz z drugiej, może być jednocześnie gwarantem naszej niepodległości

- ocenił arcybiskup.

Jak mówił, niepodległość państwa jest oparta na duchowej wolności Polaków. Zaznaczył, że - niezależnie od epoki - wolność i odpowiedzialność idą w parze.

Prawdziwa wolność objawia się przez odpowiedzialność, przez sposób działania, który wyraża przyjęcie współodpowiedzialności za siebie, za innych, za świat. W tym sensie troska Kościoła o każde życie ludzkie, a w szczególności o życie najsłabsze i niepełnosprawne jest powinnością Kościoła

- podkreślił abp Gądecki.

Przywołał naukę św. Jana Pawła II, który głosił, że "prawdziwa odnowa człowieka i społeczeństwa dokonuje się zawsze za sprawą odnowy sumień. Sama zmiana struktur społecznych, ekonomicznych i politycznych — choć ważna - może się jednak okazać niewykorzystaną szansą, jeśli nie stoją za nią ludzie sumienia".

To ludzie sumienia przyczyniają się do tego, że całokształt życia społecznego formowany jest ostatecznie według reguł tego prawa, którego człowiek sam sobie nie nakłada, ale je odkrywa w głębi sumienia, jako głos, któremu winien być posłuszny. Ten głos, to wewnętrzne prawo wolności, które ukierunkowuje wolność na dobro i ostrzega przed czynieniem zła. Przyzwolenie na łamanie tego prawa przez prawo stanowione w ostatecznym rozrachunku zawsze obraca się przeciw czyjejś wolności i godności

- mówił arcybiskup.

Bałwochwalczy kult wolności, jaki nierzadko się proponuje współczesnemu człowiekowi, jest w gruncie rzeczy wielkim zagrożeniem wolności, prowadząc bowiem do zamętu i wypaczenia sumień, pozbawia człowieka najskuteczniejszej samoobrony przed różnymi formami zniewolenia. Odnowa człowieka i społeczeństwa dokonuje się za sprawą odnowy sumień

- powiedział metropolita.

Przewodniczący KEP podkreślił rolę Kościoła w polskiej drodze do niepodległości. Jak mówił, Pismo Święte czytane po polsku w trzech zaborach stało się kodem polskiej kultury, a obraz Matki Bożej Częstochowskiej łączył Polaków w kraju i za granicą. Abp Gądecki wezwał, by spojrzeć z wdzięcznością na naszą przeszłość, dziękując Bogu za wszystkich, którzy wywalczyli niepodległość Polski, a jednocześnie z nadzieją wychylić się ku przyszłości, myśląc o "potrzebie rozwoju otrzymanego dziedzictwa, któremu na imię Polska".

Arcybiskup zaznaczył, że Kościół był jedyną strukturą działającą nieprzerwanie w czasie, gdy brakowało struktur państwa polskiego, i podkreślił wkład duchowieństwa w kulturę i naukę polską.

Ale ważniejszą od przekazywania wiedzy o historii Polski, od walki o zachowanie języka ojczystego, od propagowania działalności gospodarczej i stowarzyszeniowej była praca Kościoła nad świętością ludu polskiego

- ocenił hierarcha.