Mateusz Kijowski bierze udział we wszystkich protestach, jakie odbywają się przeciwko partii rządzącej. Niegdyś zaciekle "bronił demokracji" w naszym kraju, dwa dni temu witał Donalda Tuska, który zeznawał w sądzie jako świadek w procesie Tomasza Arabskiego, a dziś protestuje z niepełnosprawnymi i osobami je wspierającymi przed Sejmem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Żaden protest antyrządowy nie obejdzie się bez niego. „Obrońca demokracji” nie zawiódł i tym razem

O ocenę wiarygodności Mateusza Kijowskiego, poprosiliśmy Dominika Tarczyńskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości.

Kijowski to osoba, która da się sprzedać za drobne, za wszystko, nawet za najmniejsze pieniądze i wartość, której nie czuje. To człowiek, który zmienia swoje poglądy tak, jak PSL zmieniał je od lat 90-tych – ocenił polityk.

Zdaniem Dominika Tarczyńskiego były lider Komitetu Obrony Demokracji "szuka wyłącznie poklasku, łatwego życia, jego postawa w sensie społecznym jest obrzydliwa".

Dla mnie jest człowiekiem, który jest absolutnie nie do przyjęcia jako jakikolwiek "autorytet", jak opisuje go opozycja totalna – zakończył poseł PiS.