Prokurator powiedziała, w sobotę nastolatek przebywał sam w mieszkaniu na jednym z poznańskich osiedli; pozostali członkowie jego rodziny mieli być poza domem.

Z dotychczas poczynionych ustaleń wynika, że chłopak zażył leki psychotropowe i popił je alkoholem, zniszczył wyposażenie mieszkania. W pewnym momencie zabarykadował się wewnątrz mieszkania, użył substancji łatwopalnej i podpalił rzeczy w jednym z pomieszczeń, a następnie popełnił samobójstwo. Wydobywający się z mieszkania dym zauważył przypadkowy przechodzień i natychmiast zawiadomił policję, straż pożarną – poinformowała Mazur-Prus.

Dodała, że strażacy wyważyli drzwi do mieszkania. Równocześnie prowadzili akcję gaśniczą i reanimację chłopca, którego wynieśli z mieszkania.

Akcja reanimacyjna okazała się nieskuteczna. Zwłoki chłopca zostały zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji, biegły z dziedziny pożarnictwa, wezwany na miejsce zdarzenia, stwierdził, że przyczyną pożaru było podpalenie – wskazała Mazur-Prus.

Śledztwo Prokuratury Rejonowej Poznań - Stare Miasto jest prowadzone w kierunku art. 151 k.k., mówiącego, że "kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".