W Sejmie odsłonięto dziś tablicę upamiętniająca śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Platforma Obywatelska podniosła krzyk, że budynek został zamknięty przed dziennikarzami. Okazało się jednak, że nie mieli racji, bo uroczystość była transmitowana przez kilka stacji telewizyjnych.

CZYTAJ WIĘCEJ: A ci znowu mącą. Tym razem PO robi awanturę z powodu uroczystości w Sejmie

Z kolei w Kancelarii Premiera odsłonięto dwie tablice poświęcone członkom Rady Ministrów oraz pracownikom KPRM, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej.

Na jednej z tablic widnieją nazwiska: Władysława Stasiaka, Aleksandra Szczygło, Zbigniewa Wassermana, Pawła Wypycha i Jerzego Szmajdzińskiego; na drugiej - Grażyny Gęsickiej, Mariusza Handzlika, Przemysława Gosiewskiego, Izabeli Jarugi-Nowackiej i Katarzyny Doraczyńskiej.

Na obu tablicach widnieje napis: "W hołdzie członkom Rady Ministrów i pracownikom Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiej 10 kwietnia 2010".

Tuż po uroczystości poseł Platformy Cezary Tomczyk ogłosił skandal. Na Twitterze napisał, że na tablicach nie uwzględniono nazwiska byłej wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej. Tymczasem prawda była zupełnie inna. A manipulację wytknął politykowi Jacek Sasin z PiS-u.