Ostatnio tak błysnął poczytny i u nas autor, benedyktyn o. Anselm Grün, który oznajmił, że nie widać powodów teologicznych, by w przyszłości nie było w Kościele kapłanek, biskupek, a nawet kobiet papieży. „Takie rzeczy potrzebują czasu” – oznajmił. A mnie tylko zastanawia, czy naprawdę o. Grün, tak jak wielu innych postępowych kapłanów czy teologów, uważa, że jest mądrzejszy od Pana Jezusa, który wprawdzie właśnie kobiety wyznaczył na pierwszych świadków Zmartwychwstania, ale jednocześnie żadnej nie powołał na apostoła? I czy uważają oni, że dwa tysiące lat rozwoju doktryny można wyrzucić do kosza i zastąpić je ich własnym widzimisię?