Franciszek zwracając się do więźniów zachęcił ich: "Bóg nigdy nas nie porzuca, nigdy nie przestaje nam przebaczać".

- Są ludzie, którzy cierpią, są odrzucani przez społeczeństwo, a Jezus idzie do nich, by powiedzieć: jesteś dla mnie ważny

 - mówił papież.

"Ten, kto rządzi, musi służyć, wasz szef musi być waszym sługą" - zaznaczył papież, tłumacząc znaczenie gestu umycia nóg. Czynność tę wykonywali niewolnicy - przypomniał.

Następnie wyjaśnił:

"Jezus obala ten historyczny i kulturowy zwyczaj epoki, ale także dzisiaj mądry szef, gdziekolwiek by był, musi służyć".

"Pomyślmy o przeszłości. Gdyby przywódcy zrozumieli nauczanie Jezusa, gdyby zamiast być okrutnymi i zabijać ludzi, zrobili to" - mówił Franciszek, nawiązując do gestu służenia innym. "Do ilu wojen by nie doszło" - zauważył.

Od początku pontyfikatu w 2013 roku papież odprawia mszę Wieczerzy Pańskiej poza Watykanem. Był w kilku więzieniach, ośrodku dla uchodźców i w klinice.