Temat nowego stadionu dla Olsztyna wrócił, gdy mecz I ligi pomiędzy miejscowym Stomilem a Ruchem Chorzów został odwołany z powodu fatalnego stanu murawy. Nie tylko murawa pozostawia wiele do życzenia - stadion przy Piłsudskiego to prawdziwe żywe muzeum. Mówiąc wprost: obiekt się sypie, olsztyniacy chcą nowego stadionu, a władze miasta od lat uparcie twierdzą, że nie ma na to pieniędzy. Telenowela trwa już wiele miesięcy, a mecz Stomil - Ruch nie był pierwszym, który odwołano.

PZPN nie ukarał Stomilu walkowerem, gdyż nad Olsztynem przeszła ulewa i przygotowanie murawy do gry było bardzo trudne. Pracownicy OSiR zrobili wszystko co mogli, by mecz mógł dojść do skutku. Związkowa centrala w komunikacie oświadcza jednak, że Stomil będzie musiał wskazać inny stadion do gry w I lidze. Prawdopodobnie będzie to obiekt w Ostródzie, na którym w przeszłości Stomilowcy grali już swoje mecze.

W uzasadnieniu braku walkowera dla Ruchu za Olsztyn czytamy, że wpływ na boisko miała pogoda, ale jednocześnie Stomil niezwłocznie ma wskazać inny stadion do gry. Coraz weselej!

— Maciej Grygierczyk (@magrygier) 16 marca 2018

Głos w tej sprawie zabrał również przewodniczący Porozumienia na Warmii i Mazurach. Michał Wypij zaapelował do prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza o wyciągnięcie wniosków i konsekwencji wobec osób, które odpowiadają za stan "Estadio de la Gruz", jak prześmiewczo nazywa się olsztyńską arenę. 

Skandal! W związku ze złym stanem murawy mecz Stomil Ruch został odwołany! Nowy stadion dla Olsztyna! OSiR jak zwykle nie stanął na wysokości zadania!
Piotr Grzymowicz chyba czas wyciągnąć konsekwencje! #Stomil #Olsztyn pic.twitter.com/DPJlRxguGB

— Michał Wypij (@michalwypij) 10 marca 2018

Zarówno stadion miejski, jak i hala sportowa Urania, to olsztyńskie relikty przeszłości. Nieremontowane od wielu lat, nie są już wizytówką miasta, a kibice coraz częściej domagają się od władz miasta poważnych kroków w celu poprawy infrastruktury sportowej miasta. Na razie deklaracje są, ale dotyczą one jedynie wymiany murawy na stadionie przy Piłsudskiego.

Jeśli dojdziemy do władzy w Olsztynie, to podejmiemy  faktyczne próby, żeby opłakany stan Uranii i stadionu zmienić.

- zapowiedział na antenie Radia Olsztyn olsztyński radny Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Babalski.Przeciwnicy polityczni z Platformy Obywatelskiej twierdzą, że wynik wyborów nic nie zmieni, bo w budżecie miasta nie znajdą się środki na budowę nowego stadionu. Przypomina to krajową arenę polityczną i uparte twierdzenie, że w budżecie państwa nie będzie środków na realizację programu "Rodzina 500+".

Na razie olsztyńskie władze podjęły pierwszy krok do reanimacji obiektu przy Piłsudskiego. Za ponad 3 miliony złotych zmodernizowana zostanie murawa. Ogłoszenie przetargu zaplanowano na kwiecień. Płyta boiska ma być podgrzewana i wyposażona w zraszacze i nową trawę. Jak długofalowe to rozwiązanie i czy Olsztyn doczeka się w końcu stadionu na miarę stolicy województwa? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Kibice są jednak sceptyczni, czemu dają wyraz na oficjalnej stronie prezydenta Piotra Grzymowicza...