Do zamachu doszło w czasie obchodów święta Nouruz, czyli perskiego nowego roku, który przypada w dniu równonocy wiosennej.

Rzecznik afgańskiego MSZ Nasrat Rahimi powiedział, że zamachowiec zdetonował kamizelkę wyładowaną materiałami wybuchowymi. Terrorysta wysadził się w pobliżu świątyni Kart-e Sakhi, która była już wcześniej celem ataków. Świątynia znajduje się niedaleko głównego uniwersytetu w Kabulu.

Ekstremistyczna sunnicka organizacja zbrojna Państwo Islamskie (IS) wzięło na siebie odpowiedzialność za zamach - podała agencja propagandowa IS o nazwie Amak.

Zamach w Kabulu uwidacznia zagrożenie dla miasta ze strony bojowników, pomimo obietnic rządu na temat wzmocnienia bezpieczeństwa po styczniowym ataku, w wyniku którego zginęło ponad 100 osób.