- Od ponad tygodnia każdego dnia bociany na kilka kilometrów oddalają się od ośrodka. Wprawdzie jeszcze większość wraca na wieczór, ale już w najbliższym czasie prawdopodobnie opuszczą Przemyśl – powiedział lekarz weterynarii przemyskiej placówki Radosław Fedaczyński.

Bociany, które zdecydowały się odlecieć, były już obserwowane m.in. w miejscach swojego gniazdowania.

- Odbieramy telefony od zaniepokojonych mieszkańców. Uspokajamy ich i wyjaśniamy, dlaczego w gniazdach pojawiły się nieco wcześniej – mówił Fedaczyński.

W tym roku zimę w przemyskim ośrodku spędziło blisko 80 bocianów. Do rodzinnych gniazd powróci ponad dwie trzecie z nich. Pozostaną jedynie ptaki z trwale uszkodzonymi skrzydłami lub kończynami.