W pierwszą niedzielę wolną od handlu w galeriach handlowych były pustki. Czynne były jedynie restauracje i kawiarnie, gdzie było niewielu klientów. Z kolei ruch na stacjach benzynowych, mimo pokaźnego asortymentu, był niewiele większy niż wcześniej. A opozycja totalna tak lamentowała...

Ryszard Petru gościł w Radiu Zet. Biadolił, jak to było strasznie, z tą wolną niedzielą.

Uważam, że zakaz handlu jest chorym pomysłem, ideologicznym. Brakowało mi wolności. Jeśli ja chce coś kupić w niedzielę, to nie widzę powodu, żeby PiS mi to ograniczał. To, że część PiS-u uważa, że nie powinno się robić zakupów w niedziele, nie oznacza, że wszystkim Polakom mają to narzucać. Jestem osobą polityczną, posłem i przejmuję się losami naszego kraju. Uważam, że to jest sposób, żeby państwo było biedniejsze

– powiedział Petru.

CZYTAJ WIĘCEJ: Petru odliczał godziny do zamknięcia sklepów. Lament PO i Nowoczesnej - dawno nic tak nie rozbawiło internautów

I uwaga, Petru zapowiedział, że to zostanie odkręcone.

Na pewno to zostanie odkręcone. Przyszły rząd, bez PiS-u, odkręci i we wszystkie niedziele będzie można handlować normalnie. Teraz dużą część wysiłku intelektualnego Polacy, przedsiębiorcy muszą spędzać na to jak ominąć przepis zgodnie z prawem

– przekonywał polityk w Radiu Zet.

Ryszardowi Petru należy przypomnieć ostatnie sondaże. Wcale nie wskazują, by rząd miał się zmienić. Na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 44 proc. zdeklarowanych uczestników wyborów parlamentarnych. A co z opozycją? Pozostaje daleko w tyle. Na Platformę Obywatelską zagłosowałoby jedynie 14 proc. respondentów, na Nowoczesną 6 proc.