Na nagraniach wideo z gali widać mężczyznę w smokingu, zidentyfikowanego później jako 47-letni Terry Bryant, wychodzącego ze statuetką należącą do McDormand z bankietu zorganizowanego dla laureatów w sali Governors Ball.

Mężczyzna wcale się nie krył ale dumnie kroczył środkiem sali trzymając Oscara wysoko w podniesionej ręce.

W porządku chłopaczki i dziewczynki

- powiedział idąc ku aplauzie zgromadzonych, którzy najwidoczniej nie zdawali sobie sprawy z sytuacji.

Mężczyzna próbował szybko wyjść z sali, tak szybko, że przez nieuwagę wpadł na jedną z kobiet. Wtedy jeden z fotoreporterów zorientował się, że nie był to nikt z nagrodzonych i poszedł za nim.

Wkrótce Bryant został zatrzymany przez ochroniarzy, którym oddał statuetkę nie stawiając oporu.
Przybyła policja przewiozła go do aresztu a Oscar powrócił do McDormand. Sprawca został oskarżony o zuchwałą kradzież.