Zajęcia sprawdzające wyszkolenie żołnierzy i zgranie w plutonach przeprowadzono na obiektach Ośrodka Szkolenia Poligonowego w Wędrzynie. Siedem zagadnień zostało zamkniętych w dwudniowej pętli taktycznej — czytamy.

Pierwszy dzień skupiał się na marszu na azymut, podczas którego wymuszono na szkolonych określone zachowania taktyczne i wykazanie się znajomością procedur. Pokonanie odcinka skażonego zapoczątkowało realizację specjalistycznych zadań. Nieoczekiwanie po wyjściu ze strefy skażonej jeden z pojazdów uległ awarii. Był to czas sprawdzenia dla załóg i „służby technicznej”. Kolejnymi przeszkodami w osiągnięciu punktu końcowego były zapory inżynieryjne, przygotowane przez przeciwnika. Kiedy saperzy wykonywali swoje czynności, pododdział został ostrzelany przez elementy dywersyjne, w skutek czego trzech żołnierzy odniosło rany. W tym etapie żołnierze musieli wykazać się umiejętnością ewakuowania rannego i udzielania pierwszej pomocy. Ostatni punkt na trasie patrolu nie oznaczał końca przychodzących zadań, bowiem w ostatniej lokalizacji pluton poddany został sprawdzeniu z działania na „Check point”, a następnie w toku zmieniającej się sytuacji musiał przejść do ochrony bazy. Działanie jako siły szybkiego reagowania zamknęły pierwszą część plutonowej certyfikacji — podaje oficjalny portal wielkopolskiej brygady.

Środa, 28 lutego, stanowiła sprawdzian z użyciem ognia. Plutony zmotoryzowane wykonały strzelania w kierowaniu ogniem.

Kierowanie ogniem było sprawdzianem strzeleckim dla żołnierza i pokazywało jego umiejętności posługiwania się etatową bronią. Jednak najważniejszym aspektem tego zadania było sprawdzenie dowódców w sposobie rozdysponowania swoich środków ogniowych, co przekładało się na ilość zlikwidowanych celów

— mówi dowódca kompanii kpt. Przemysław Beczek, cytowany przez oficjalny portal 17. WBZ.  

Kolejnym sprawdzianem dla zmotoryzowanych będzie ćwiczenie taktyczne pk. „Wilk-18”, które będzie jednocześnie certyfikacją kompanii. Manewry odbędą się pod koniec marca.