- Przyjmiemy nawet anonimowe informacje. Cokolwiek, co pomoże w schwytaniu sprawcy czy sprawców tego umyślnego zabójstwa, będzie bardzo cenne - powiedział słowacki premier cytowany przez agencję CTK.

Dodał, że śledztwo będzie prowadzone przez zespół złożony z przedstawicieli prokuratury, MSW, policji i agencji wywiadowczej SIS.

Wcześniej szef słowackiej policji Tibor Gaszpar na spotkaniu z dziennikarzami nazywał zdarzenie "egzekucją". Zapowiedział objęcie ochroną niektórych dziennikarzy.

Zwłoki Kuciaka i jego partnerki znaleziono w niedzielę, w ich domu w mieście Wielka Macza, 65 km na wschód od Bratysławy. Policja udała się tam na prośbę członka rodziny, który martwił się brakiem kontaktu z ofiarami. Według policji zabójstwa dokonano między czwartkiem a niedzielą.

W swoim ostatnim reportażu, opublikowanym na początku lutego, Kuciak zajmował się aferą związaną z przedsiębiorcą Marianem Kocznerem, którym interesowała się policja oraz media. Według Aktuality Kuciak otrzymywał pogróżki bezpośrednio od przedsiębiorcy.

Na Słowacji nie było dotąd potwierdzonego przypadku zamordowania dziennikarza. CTK zwraca uwagę, że od 10 lat nie jest znany los dziennikarza śledczego Pavola Rypala, który zajmował się tematami związanymi z mafią. W 2015 roku policja prosiła też o pomoc w poszukiwaniach dziennikarza gazety "Hospodarzske Noviny" Miroslava Pejki.

Organizacja Reporterzy bez Granic (RsF) w reakcji na informację o zabójstwie podkreśliła, że jest to drugie zabójstwo dziennikarza w kraju Unii Europejskiej w ostatnich miesiącach. Zaapelowano o przeprowadzenie śledztwa, które wyjaśni dokładne okoliczności śmierci Kuciaka.

16 października ub.r. samochód maltańskiej dziennikarki Daphne Caruany Galizii został wysadzony w powietrze, w wyniku czego kobieta zginęła na miejscu. Dziennikarka opisywała przypadki korupcji wśród miejscowych polityków. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Zabójstwo dziennikarza śledczego i jego partnerki. Policjant mówi wprost: to była egzekucja