Jak zauważają autorzy przygotowanego przez Komitet Regionów raportu, przemoc wobec kobiet i dziewcząt jest jednym z najczęstszych naruszeń praw człowieka na świecie.

- Istnieją doniesienia o rosnącej skali stosowania gwałtu jako broni na wojnie w strefach konfliktu – zaalarmowano w raporcie. Zwrócono uwagę, że szczególnie narażone na wyzysk i nadużycia są kobiety, które zostały przesiedlone i mieszkają w dużych obozach dla uchodźców lub na ulicach.

- Human Rights Watch informuje, że w większości przypadków kobiety przesiedlone nie będą zgłaszać brutalnych incydentów wymierzonych przeciwko nim z powodu obyczajów kulturowych, z obawy przed piętnem lub odwetem lub z powodu nieufności władz - zauważono.

Dokument zaprezentowano w Gizie (Egipt) na corocznym spotkaniu lokalnych władz z państw członkowskich UE z ich odpowiednikami w Afryce Północnej i na Bliskim Wchodzie. Zgromadzenie pod nazwą ARLEM powołał do życia Komitet Regionów, aby zacieśnić współpracę przedstawicieli miast i regionów po obu brzegach Morza Śródziemnego.

Jak podkreślono w raporcie, pomimo braku rzetelnych informacji statystycznych na temat występowania przemocy wobec kobiet, raporty renomowanych organizacji, takich jak Human Rights Watch i ONZ, wskazują, że przemoc wobec kobiet - w tym przemoc seksualna i domowa - ma charakter endemiczny w krajach południowego i wschodniego brzegu Morza Śródziemnego. Zaznaczono, że mężowie mają tam "prawo do swoich żon" i nie można ich oskarżać o gwałt małżeński, a mąż może "lekko pobić żonę", jeśli ta jest "nieposłuszna".

Raport odnotowuje, że praktyka małżeństw honorowych, w wyniku której kobieta lub dziewczyna jest zmuszona poślubić gwałciciela, została w wielu krajach zakazana, a skala tego procederu maleje. Niepokój autorów dokumentu budzą natomiast doniesienia o rosnącym odsetku małżeństw dzieci na obszarach wiejskich w Egipcie, Jordanii i Libanie. Jak podkreślono, tego rodzaju praktyki są powszechne w Mauretanii, Maroku i Palestynie.