Gdy szefem dyplomacji był Radosław Sikorski tak naprawdę nic się nie działo w kwestii najważniejszego dowodu, jakim jest wrak Tu-154M

- powiedziała Gargas w Polskim Radiu.

Co na to "pan na Chobielinie"?

Zamieszczony powyżej zrzut ekranu to nie fejk. Jak komentowali to internauci?

Przypomnijmy, wczoraj szef MSZ Jacek Czaputowicz na spotkaniu z ambasadorem Rosji Siergiejem Andriejewem oświadczył, że nie widzi podstaw do dalszego przetrzymywania przez stronę rosyjską wraku samolotu rządowego, który rozbił się pod Smoleńskiem i oczekuje jego zwrotu. Jak dodano w komunikacie biura prasowego resortu spraw zagranicznych, Czaputowicz podkreślił też, że Polska oczekuje "zapewnienia swobodnego dostępu do miejsca katastrofy i wznowienia współpracy przy budowie pomnika ofiar".

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef MSZ domaga się od Rosji zwrotu wraku tupolewa i budowy pomnika w Smoleńsku

W listopadzie ub.r. ówczesny szef MSZ Witold Waszczykowski poinformował, że MSZ jest przygotowane do zwrócenia się ws. wraku Tu-154M do trybunałów międzynarodowych.

10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie polskiego Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, parlamentarzyści i najwyżsi dowódcy wojska. Polska delegacja miała wziąć udział w obchodach 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.