Renata Grochal, dziennikarka "Newsweeka", żeby przeprowadzić to kuriozalne, dziennikarskie "śledztwo" pojechała w rodzinne strony wicepremier.

Mąż Beaty Szydło nie chce rozmawiać z „Newsweekiem”. Gdy uznaje, że jestem zbyt namolna i zadaję za dużo pytań, otwiera bramę i wypuszcza owczarka niemieckiego. – Dalej chce pani wejść do domu? – pyta – twierdzi dziennikarka "Newsweeka".

 Zdaniem Grochal "ci, którzy przebywają z nią na co dzień, twierdzą, że jest przybita i rozgoryczona".

Nie pogodziła się z tym, że przestała być premierem. Ani z tym, że jej szefem został podwładny, z którym  rywalizowała – twierdzi dziennikarka tygodnika Tomasza Lisa.

Kuriozalny artykuł spotkał się z reakcją wicepremier Beaty Szydło, która odpisała Grochal na Twitterze:

Dziennikarka "Newsweeka" nie dawała za wygraną:

Ale takiej riposty Beaty Szydło raczej przewidzieć nie mogła...