Przypomnijmy, portal Niezależna.pl zorganizował akcję wysyłania listu w obronie Ryszarda Czarneckiego do europosłów. Polityk PiS za odważne słowa o Róży Thun powinien – według liderów kilku grup w europarlamencie – zostać odwołany z funkcji wiceszefa Parlamentu.

Rozsyłajmy poniższy list nie tylko do eurodeputowanych, ale również do mediów zagranicznych. A także udostępniajmy jego treść w mediach społecznościowych

- zaapelowaliśmy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sukces akcji portalu Niezależna.pl w obronie R. Czarneckiego! Przebiła protest dotyczący ACTA!

Wsparcie z ostatnich dni - z kraju oraz od Polaków znajdujących się poza jego granicami było szczególnie istotne. Pokazało rolę i wagę społeczeństwa obywatelskiego w naszym kraju

- mówi Ryszard Czarnecki.

Muszę też podkreślić olbrzymi zasięg tej akcji. Pamiętam z zeszłej kadencji, że gdy obywatele wielu krajów członkowskich UE protestowali przeciwko ograniczeniu wolności w internecie (słynne ACTA), wówczas Parlament Europejski podjął procedurę zablokowania tej inicjatywy. Na konta każdego z europosłów wpłynęło wtedy około 1300 maili. Teraz jest ich o kilkaset więcej. Rzeczywiście jest to imponujące przedsięwzięcie - nie tylko w wymiarze solidarności narodowej, ale także, gdy chodzi o zasięg, rozmach i skalę

- dodaje wiceprzewodniczący PE.

Na pewno pokazaliśmy, że działania związane z odwoływaniem polskiego wiceprzewodniczącego PE napotkała na olbrzymi opór - nie tylko wśród naszych rodaków w kraju, ale też wśród Polaków - obywateli innych krajów członkowskich Unii Europejskiej, którzy wysyłali maile

- stwierdza Ryszard Czarnecki.

CZYTAJ TEŻ: List w sprawie odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceszefa Parlamentu Europejskiego